W.K.
Tęsknota
tęsknię, ale z umiarem
jak tęskni się za dźwiękiem
jak tęskni się za dźwiękiem
znajomej melodii nieznalezionej w radiu
tęsknię, ale cię nie szukam
nie trzeba mi więcej niż to co było
kiedy mówiłeś głosem
który znał moje imię
zanim je wypowiedział
byłam na chwilę światem
może nie całym
ale wystarczającym
żeby uwierzyć
że wystarcza na całe potem
tęsknię, ale cię nie szukam
nie trzeba mi więcej niż to co było
kiedy mówiłeś głosem
który znał moje imię
zanim je wypowiedział
byłam na chwilę światem
może nie całym
ale wystarczającym
żeby uwierzyć
że można być przy kimś
nie stając się nikim
zostałeś we mnie jak zapach lata
który nie wraca
ale się pamięta
jak cień w miejscu
gdzie kiedyś stałeś
gdy dzień był łagodny
a cisza nie bolała
nie próbuję cofać czasu
bo nawet jeśli wróci
to nie będzie tym samym tobą
ani tą samą mną
jesteś częścią czegoś
co miało sens
przez moment tak prawdziwy
nie stając się nikim
zostałeś we mnie jak zapach lata
który nie wraca
ale się pamięta
jak cień w miejscu
gdzie kiedyś stałeś
gdy dzień był łagodny
a cisza nie bolała
nie próbuję cofać czasu
bo nawet jeśli wróci
to nie będzie tym samym tobą
ani tą samą mną
jesteś częścią czegoś
co miało sens
przez moment tak prawdziwy
że wystarcza na całe potem
Ilość odsłon: 197





Komentarze
Basia
luty 18, 2026 09:50
Świetny nostalgiczny tekst. Tylko usunęła bym "gdy" z "gdy dzień był łagodny" bo trochę łamie jezyk
Mister D.
luty 17, 2026 23:03
Subtelnie.