Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki




   


   czasem tobie wybaczam
   te wirujące płatki śniegu
   jakby w szklanej kuli

   to czekanie aż się uspokoją

   czasem tobie wybaczam
   tę całą paletę
   szczęścia i cierpienia
   śmiechu i łez

   ograniczających czasoprzestrzeń

   tę wklęsłość śladów
   miłości i bólu

   tak bardzo do siebie podobnych
   drżeń głęboko pod skórą
   czasem tobie wybaczam

Ilość odsłon: 222

Komentarze

luty 13, 2026 12:52

dzięki,dzięki
dla mnie też ten wiersz jest zbyt oczywisty
a niekoniecznie tak lubię
nawet napisałam drugą wersję ale też nie byłam z niej zadowolona
więc została ta pierwotna

luty 13, 2026 12:06

szczęścia i cierpienia
śmiechu i łez

ograniczających czasoprzestrzeń

tę wklęsłość śladów
miłości i bólu


- ten fragment najmniej mi się podoba... Wklęsłe ślady są ciekawe, ale ja bym jeszcze w tym podrążył . Tak fajnie określasz burzę niepokoju, poprzez obraz wirujących płatków śniegu w szklanej kuli, tak niedosłownie i subtelnie, a potem tak dosłownie dodajesz dramatyzmu - śmiech, łzy, szczęście, cierpienie... itp. Paleta jest fajnym skojarzeniem. Ślady na śniegu też. Tak moim zdaniem.

luty 13, 2026 11:59

Tak, w tym właśnie widzę sens wybaczenia - uwolnienie ducha, który się otwiera na bezmiar. Trafnie to określone. Co do wiersza, podoba mi się jego prostota, ale może gdzieniegdzie bym mniej dopowiadał? Ale to ja, i niekoniecznie mam rację. Pozdr.