Mister D.
ZAPISKI Z INNEGO WYMIARU
(I)
Jezu, czy mógłbyś wcielić się dla mnie w kobietę,
która mi szlochać rzewnie pozwoli bez wstydu,
kiedy w sobie popadam, klucza co odemknie
śluzy oczu mi trzeba. Daleko do świtu,
w lesie ni-to-patyki-ni-to-węże depczę,
które to już kuszenie-straszenie odpieram,
odeszły węże, ale wrócą, jestem pewien,
daleka droga wiedzie we własne objęcia,
a ciężar, który dźwigam, karmi moją zemstę,
że skurwysynom serca z piersi bym wyrywał,
pożerał na surowo. Rysowałem ciebie
z kijem w ręku, pamiętasz? a chłopiec wskazywał,
wtulony w ciebie -temu, tamtemu łeb strzaskaj,
Jezusie muskularny niczym Schwarzennegger
(w twoich oczach, mój synu, mordercę widziałam)
ni-tygrys-ni-prosiaczek - oto moje serce,
słowa-klucza mi trzeba. Zabierz miecz ode mnie.
(II)
Słowa-klucza mi trzeba, a w kurzu go szukam,
ten chłopiec z fotografii nadal patrzy w ziemię,
do ognia nie podchodzi, patrzy spod kaptura,
przywołam go do siebie, niech bliżej podejdzie.
Ten chłopiec z fotografii co bał się tygrysa,
psa umiłowanego dziś mu podaruję,
las cały w niby wężach, pełznących patykach,
to lęk jedynie stwarza u twych stóp iluzje,
śmiało depcz je, zobaczysz, to suche badyle,
tobie znaki szczególne, sznyty meteorów,
przez las drogę wskazują, gdy przez ogień idziesz.
Pasterzu czarnych owiec pomylonych kroków,
ten chłopiec z fotografii, w lęku przed tygrysem,
że przez fosę przeskoczy - fotograf go kochał.
Wybacz, że cię skrzywdziłem, przy ogniu cię widzieć,
i objąć ciebie czule chcę przy świetle ognia -
ten chłopiec z fotografii, co bał się tygrysa,
idzie z kluczem u szyi.
*
Ten chłopiec z fotografii, co bał się tygrysa -
a teraz tygrys w tunel do ciebie się zmienia,
kręty jak rollercoaster w podróż go zasysa,
na końcu ciemny orzeł z błękitnego nieba
spada na jego głowę -
Ilość odsłon: 214





Komentarze
Mister D.
luty 12, 2026 13:19
plus obraz, dostępny przez jakiś czas
https://scontent-waw2-2.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/475783820_10235155607813738_8359452644412939840_n.jpg?_nc_cat=102&ccb=1-7&_nc_sid=86c6b0&_nc_ohc=HvppzCNBvOcQ7kNvwF5D_Md&_nc_oc=Adnya8h1RTC8Zz27GHlHTS1hGBwT0ThpCMSdfnjOXXx7J8bzCispUvrMBEpD04Ns1Nw&_nc_zt=23&_nc_ht=scontent-waw2-2.xx&_nc_gid=FWMVvLKH4S8cqZcje8Gxow&oh=00_AfuU0ReJ41cY9uBURZDqQOjjVKNEav_FLmvvuu9_pkLDeQ&oe=69938FA3
Mister D.
luty 10, 2026 13:58
Krzysiek Bojko - tak, trochę groteskowe, ale trafne. Ja lubię groteskę, to jeden z moich ulubionych środków wyrazu, dobrze się w nim czuję. Dzięki za obecność pod tekstem i wyrażenie opinii.
Basia, Tobie również dziękuję.
Basia
luty 10, 2026 13:48
Ja też myślę sobie że muskuły tutaj są na miejscu
Basia
luty 10, 2026 13:48
Tekst do mnie przemawia, bardzo. Co do kobiety kojącej szloch to istnieje taka.. Maryja.. czy to jest obraz ze snu o tygrysie? Czy poetycka wizja burzy uczuć kłębiących się czasem w sercu?
,,,
luty 10, 2026 13:46
"Jezusie muskularny niczym Schwarzennegger"
czy ja wiem... groteskowe trochę to porównanie.
może idea słuszna jako dysklusja z "nadstawianiem drugiego policzka" ale jakby się rozmywają myśli
Mister D.
luty 10, 2026 13:15
Próba poetyckiego przetworzenia doświadczeń psychodeliczno-duchowo-wizyjnych, nielekka to materia, bo spory chaos, emocje, wizje, do których nie ma napisów...