Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

kiedyś pragnąłem ubrać się w wiersz

i wyjść w nim na pierwszą lepszą ulicę

bezwzględnie wierzyłem że mną pokieruje obroni

kiedy się już odważyłem

wszystko mnie uwierało

każda litera słowo aż w końcu i moduł

chciałem mieć w nim coś do powiedzenia

jednak nie mogłem wymienić żadnego zdania

opanował moje myśli razem z filozoficznym spojrzeniem

zagroził że jak będę się opierał

zabierze w odstępach treść mojej niedokończonej duszy



było jak mówił gorzej i gorzej

pewnej niekwalifikowanej nocy

napisał na mojej oficjalnej stronie



czas się pożegnać z rzeczownikami i nieforemną stylistyką

zacząłem dramatyzować

próbowałem utrzymać morał swojego wiersza po swojemu

na wyższym poziomie wspiąć się ponad wszystko

mimo prób litery nie odbijały się już na papierze

wypadały z rąk jedna po drugiej i kolejna

błędy ortograficzne nie chciały się goić

dosypał do mojego umysłu garść kofeiny i słodzik

efektem był przeraźliwy strach

spojrzenia chociażby na gorzką czekoladę

koniec był tragiczny

wszystkie strofoidy zapchały się tak dogłębnie

że nawet ciśnienie jakie mnie otaczało

nie dało radę wypchnąć tego wiersza na namiastkę

realnego świata

Ilość odsłon: 270

Komentarze

styczeń 29, 2026 12:07

zagroził że jak będę się opierał
zabierze w odstępach treść mojej niedokończonej duszy
...
pewnej niekwalifikowanej nocy
napisał na mojej oficjalnej stronie


Bardzo podoba mi się ten wiersz, bo ma wg mnie kilka genialnych fragmentów. Całość jednak mocno do uporządkowania. :) Wrzuć na krytykę, zobaczymy co poradzi Tobie nasz dyżurny krytyk Paweł Podlipniak.

Pozdrawiam

styczeń 29, 2026 11:40

Bez obrazy, ale powiedz.. czy Ty się modlisz czasem? Ale tak od serca do Serca? Z miłością..

styczeń 28, 2026 21:27

Trochę przewrotnie: "nieudany", bo aż nazbyt udany i do wielokrotnego czytania.