Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

dni policzone są tylko na cmentarzu
wybrukowane to podniebnym pałacem kości
nadają sens zapieczętowanego istnienia
nadzieja się tutaj nigdy nie złości

cmentarna aleja chłonie powoli
jak orszak sunie mężnie licznie nade w przód
możemy tu sobie zawczasu poleżeć do woli
stęchlizna wznieca ten wątły chłód

dzwony już biją jedynie na alarm
strąconych liści od stu brzemiennych głów
rzucamy delikatnie na siebie talar
jak kładzie się do ziemi nasz wątły tułów

orchidee przybywają licznie
męskości owianych tajemnych skał
ta trumna mieni się życiem prze ślicznie
ostatni kogut już będzie namiętnie piał

już nie ma cię chłopcze na tym świecie
sztafeta dobiegła końca już
pamiętasz byłeś rezolutny w tym słowikowym lecie
zalewa to łono dziś furtka z mórz

obrzmiałe są twoje wyniosłe wspomnienia
lecz o nich już nikt nie pomyśli
bo wszystkie te twoje najskrytsze wierzenia
w tej trumnie sobie już jedynie ziści
Ilość odsłon: 212

Komentarze

luty 03, 2026 12:05

"dni policzone są tylko na cmentarzu" - fajne otwarcie wiersza, obiecujący początek, a dalej... jakby ktoś mnie chciał przestraszyć i wygnać ze mnie zucha, lecz założył prześcieradło i udaje ducha, używając łańcucha, robiąc uuuuuu... Czyli trochę głupio wygląda.

styczeń 22, 2026 07:28

Idę dziś właśnie na cmentarz, dzięki wielkie.. :/ teraz będę myśleć o tym wierszu. W sumie brakuje tu trochę jakiejś puenty z przytupem, jakiegoś światełka

styczeń 22, 2026 06:55

Grafomańskie brednie! Brak znajomości j.polskiego (wagarowałeś). "licznie nade w przód" - nie idź tą drogą... Nie pisz. Czytaj.