Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 dym z fajki ulatuje jak znudzona mgła

 mrowienie dociera do koniuszków palców

 zawartość kieliszka zgrabnie komponuje się z krwią 

 nadaje nowego znaczenia słowu cisza

 tykanie zegarka synchronizuję z tętnem

 zaczyna galop jak koń na Saharze

 

 trzeba zamknąć oczy żeby cokolwiek zobaczyć

 Tanger ze stronic przekracza granice rozsądku

 ból kręgosłupa ustaje a może to tylko fatamorgana

 może rozpłynął się gdzieś po kątach pokoju

 bezwład i cisza to atrybuty przemyślanego trwania

 nowych skojarzeń o czymś jeszcze gorącym

 

 czekam aż ustąpi zanieczyszczenie światłem

 ciężko sięgnąć do wyłącznika

 wszystko nabiera koloru z powiek

 lekkie zaczerwienienie krajobrazu

 nie wiem jeszcze czego chcę

 na chwilę przestaję być

 

 pustynia - pępek świata większy niż Wiedeń i Zurych

 tak naprawdę metronom wyznacza upływ czasu

 po co klepsydra - piasek przecieka między palcami

 to tylko minuty godziny doby

 widać zapach dymu w buduarze

 wyciągniętą fajkę na szezlongu

 

 w kuchni Agnese zaprzątana przyjazdem gości

 Tanger rozpada się

 wciskam zakładkę między kartki




Ilość odsłon: 326

Komentarze

grudzień 23, 2025 19:02

Niech pytania pozostaną retorycznymi.

grudzień 23, 2025 19:00

Stello, to text pisany "na żywo", bez jakiejkolwiek strategii literackiej. Dziękuję za zrozumienie...

grudzień 23, 2025 17:58

Podoba mi się już tytuł - ta "niecała książka", przecież to każdy z nas.
"Koń na Saharze" - "jeszcze gorąco" - "przekroczenie rozsądku" - niewiedza czego się chce, według mnie dobrze oddają nastrój PL który też odczytuję jako błogi, może szczęśliwy ?

Wersja pierwotna końca "wkładam zakładkę do książki" wydaje mi się więcej spójna - "wciskam - między kartki" aż za mocne, czym się PL denerwuje, że "wciska" ? "między kartki" jakby "między zęby"
Jego Tanger rozpadł się ?

Bardzo ciekawy wiersz - razem z "tetu" wtóruję "że jakiś luksus od życia się należy" i ślę pozdrowienia.

grudzień 23, 2025 16:49

Oczywiście Rafale masz rację - czytam książkę o Afryce. Taka odskocznia. Plus używki.

grudzień 23, 2025 16:31

moim zdaniem to opis bardziej tripa, autor nigdzie nie pojechal, pustynia to taka odskocznia od ciepłego fotela z fajeczka, drinkiem i przyćmionym swiatlem, pil się tam po prostu przeniósł, na chwilę przestaje być bo chwycił haj, podoba mi się, teoche dużo deskrypcyjnych elementow

grudzień 23, 2025 15:05

@wokka, jest taka możliwość, że text chwilowo udaje prozę, ale ja się zaraz tym zajmę.
@tetu, wielkie dzięki za wyłowienie potknięć - text wrzuciłem zaraz po napisaniu, a pisałem go parę minut. Zabieram się więc za poprawki i lekki tuning. Miło, że czytasz ze zrozumieniem...
@Mirek, ta abstynencja to lekki powód do niepokoju, bo pewnie są jakieś przeciwwskazania. Ja póki co, korzystam z płynów i w miarę możliwości nie nadużywam. Połączenie C2H5OH z dymem daje właśnie takie skutki. Zdrówka i żeby nam się dzieci rakiet nie czepiały...

grudzień 23, 2025 02:51

Są momenty.
Na Saharze to jedynie konie mechaniczne, a stękanie wielbłądów wykończy nawet świętego. Jakoś nie mogę się przekonać do tamtych stron. Ludzie we mnie od razu uruchamiają combat mode. Ci tzw. cywilizowani tym bardziej, bo ta druga skóra chyba nieco przyciasna i potrafią się odpalić jak gimbaza na pierwszym rave party.
Zmrok też się dobrze komponuje z zawartością szklaneczki i z takim filtrem można kontemplować do bladego rana. A mówi to dumny lub durny abstynent.

grudzień 23, 2025 00:43


" dym z fajki unosi się jak znudzona mgła" - fajne porównanie.

" zanieczyszczenie światłem" też mi się podoba.

... samych końców palców... zlało mi się to.

Pominęłabym "samych" i użyła zdrobnienia. Zawsze to coś. Unikniesz 2 × "ców" Chyba że znajdziesz inny pomysł.

...unosi się
... komponuje się
... synchronizuje się
... rozrasta się

trochę dużo.

Poza tym przeczytał się. Oby peel wybrał dobrze, niekoniecznie tanio. W końcu jakiś luksus od życia się należy. Pozdrówka.

grudzień 22, 2025 23:43

Czyta się jak fragment prozy.