Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


Obudziłem się

opatulony czterdziestoletnim kocyckiem po dzieciach,

przecierających szlaki serpentynon słońca.


Przez krawędzie dachów wlał się dzień.

Ponad gałęziami podwórkowca niczym gołąb

buja się spokój i waha marnotrawny.


Lulajże, lulaj.















Ilość odsłon: 257

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.