Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki




ostatnio tu nie pada deszcz
spadają chmury 
i w tej gęstości przechodzi 
żyć 

wmakam
wygasła cała jaskrawość 
surowa konserwa - puszka bez mięsa 
tak przyszło 
czuć 

wychodzę i wracam jakby udało się 
płakać 
konwekcyjny opad 
i już 

z dachu patrzę na sąsiednie miasto 
stalowe żurawie nad
i słoneczna zalewa mnie
żółć 

ona mi mówi - jesteś chory w głowę 
ja odpowiadam że w duszę 
to takie poetyckie - poetyckie w chuj

i to nie to że chcę razić słowem 
podobno nie ma złych słów ani uczuć 
jest tylko to pierdolone miasto za mgłą 

a poezja zdarza się 
tuż przed świtem 
tuż po orgaźmie 
reszta to tylko umieranie w ładne słowa 
w efektowne sploty metafor 

w miasto schowane we mgle
w chmurze 
tylko niebo nie raj 












(Sopot 14.12.25) 
Ilość odsłon: 290

Komentarze

grudzień 17, 2025 17:50

Odsłuchałam. Fajnie, że się podzieliłeś.

grudzień 15, 2025 23:31

Jakoś tak to seplenienie

https://www.facebook.com/share/r/1Btq5zi3rL/

grudzień 15, 2025 20:22

Ok. Spróbuję więc dostroić do Twojej melodii.

Dzięki za wyjaśnienie. Brałam pod uwagę kontekst "przechodzi", ale nie byłam pewna, dlatego zapytałam.
Pozdrówka.

grudzień 15, 2025 20:11

Jak zmienię szyk to się posypie melodia - przynajmniej do mojego czytania.

przechodzi - to celowo, bo przemija. No i kontekst dla śmieszków że przechodzi dupa ;)

grudzień 15, 2025 19:36


Ależ, proszę:) Fajnie że napisałeś. Lubię takie egzystencjalne rozważania.

W pierwszym wersie przestwaiłabym szyk.

prz(y)chodzi* ?



a poezja zdarza się
tuż przed świtem
tuż po orgaźmie
reszta to tylko umieranie w ładne słowa
w efektowne sploty metafor

w miasto schowane we mgle
w chmurze
tylko niebo nie raj

Ładne to. Bardzo.

grudzień 15, 2025 16:00

Dzięki Tetu za inspirację