grzegorzgrześ
Nie sen wczorajszej nocy (Sopot 29.11.25)
nocą morze faluje tak samo
choć ty go nie widzisz a ja
tylko przy brzegu załamania fal
w ostatnich dniach listopada piasek
jest wilgotny i twardy jak wiatr
a my zrobiliśmy piknik na plaży
niebo było chmurą odbijającą odległe miasta
chciałaś rozmawiać z ptakami - ja wchodzić w drzewa
później zgubiliśmy się w jasnym lesie
odnaleźliśmy dopiero w mieście
gdzie twój śpiew nie rodził echa
nie szukam w tym sensu nie tkliwię
ale zapamiętam
lubię jawić sny i ludzi płomyki
nawet kiedy wiem że widzieli mnie
jako ciemność
Ilość odsłon: 320





Komentarze
Majowa
grudzień 01, 2025 20:34
Podobają mi się te nocne zimne pozdrowienia z plaży. Słyszy się to o czym jest ten wiersz. Dobrze zabiera w ciemność, gdzie inne niż wzrok zmysły biorą górę.
Pozdrawiam
Janvierdunord
grudzień 01, 2025 19:19
nie wątpię w to aczkolwiek swoja interpretacje nad słowie rodzaj refleksji przedstawiłem jako czytelnik który stara się (choć czasami to trudne) przeczytać ze zrozumieniem....pzdr
grzegorzgrześ
grudzień 01, 2025 19:06
A nie ma tego słowa w tym wierszu, więc skąd sugestia literówki? :)
Lena Pelowska
grudzień 01, 2025 12:06
orientował się.
grzegorzgrześ
grudzień 01, 2025 08:44
Tak właściwie to miałem tu konta kobiece i nikt się nie orientował, więc pewnie tak. Pewnie potrafię.
Janvierdunord
listopad 30, 2025 20:09
tak szczerze potrafisz napisać subtelnie jak kobieta ,to nie jest wada wręcz przeciwnie 2 strofy świat piękna zachodów słońca i niepowtarzalnych widoków uniesień wizualnych doznań i wzroku osób które staja się nam bliższe sceneria który nigdy się nie powtórzy ..serdecznie cię pozdrawiam