prometeusz
dla niego była święta
mówili o niej potwór z bagien
widział jak ludzie w czarnych sutannach
obrzucali ją błotem i tylko dlatego
że była matką syna który urodził się z rozdwojeniem jaźni
za dnia pilnowała go z największym poświęceniem
jednak nocą w skrajnych wahaniach jego nastroju
nie dawała rady musiała opuścić obszar takiej agresji
po północy twarz roześmianego dorosłego dziecka
zamieniała się w pysk nocnego nietoperza
jego najważniejszy zmysł wynajdował ofiary
które przypominały mu najgorsze wspomnienia z jego
załamanego od dawien dawna dzieciństwa
przenosił je na skrzydłach zwichrowanej wyobraźni
do opuszczonej kopalni i zostawiał
bez możliwości odnalezienia wyjścia
był gatunkiem owadożernym
o wrażliwych uszach
na ból matczynych pieśni o miłości





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.