Grain.
"Siedlisko"
Powiedziałam, zrób coś, żebym była piękniejsza. To poszedł i się napierdolił.*
Jechaliśmy na pieczyste
wzdłuż drogi broniły się zarabiane pieniądze.
Ojcowizna z zabliźnioną humusem raną po fundamentach
poszła w lepsze ręce. Jest gdzie wracać.
Może to ostatnia przepustka przed końcem świata.
Nie wiadomo, czy później będą rozpuszczać z czyśćca
po domach, do miejsc ukochanych.
Przy czwartej porcji z odyńca pochwaliłem:
dziki też człowiek.**
Prawie skruszony, zacumowałem przy oczku wodnym,
gdzie nasze żony wyglądały młodo
jak nigdy nieryczące czterdziestki.
W powrotnej drodze przez pole minowe
wysadziliśmy wiśnie szklanki, zdetonowały się płonące literatki.
_________________________
* Jedna z biesiadnych anegdot.
** Z filmu Kochaj albo rzuć.





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.