Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


Powiedziałam, zrób coś, żebym była piękniejsza. To poszedł i się napierdolił.*


Jechaliśmy na pieczyste

wzdłuż drogi broniły się zarabiane pieniądze.


Ojcowizna z zabliźnioną humusem raną po fundamentach

poszła w lepsze ręce. Jest gdzie wracać.

Może to ostatnia przepustka przed końcem świata.

Nie wiadomo, czy później będą rozpuszczać z czyśćca

po domach, do miejsc ukochanych.


Przy czwartej porcji z odyńca pochwaliłem:

dziki też człowiek.**

Prawie skruszony, zacumowałem przy oczku wodnym,

gdzie nasze żony wyglądały młodo

jak nigdy nieryczące czterdziestki.


W powrotnej drodze przez pole minowe

wysadziliśmy wiśnie szklanki, zdetonowały się płonące literatki.



_________________________

* Jedna z biesiadnych anegdot.

** Z filmu Kochaj albo rzuć.


Ilość odsłon: 236

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.