Grain.
"Sanatorium pod Klepssydrą"
najzdrowszy z nas wiekowy pan Pawełek
docierał wymienioną po żniwach
niczym resor kombajnu
protezę stawu biodrowego
w bajorku po sąsiedzku cztery siostry hodowały
karpie i urazy o miłosną drgawicę
zazdrosne jedna przez drugą uwiodły go
podczas czterdziestoośmiogodzinnej przepustki z wojska
najmłodsza najbardziej rozdarta bo w agreście została sołtysem
podczas turnusu przerżnął do mnie w karcięta sto hektarów
różyczek kalafiora Małego Księcia omotanego
przez Czarną Wdowę po tysiącleciach poezji
metaforonimfomankę z jej tarasowych upraw
najcenniejszym skalpem gry w oczko nieopatrzności
była anegdota do powtórzenia po dwudziestej drugiej
nieuzależnionym od pornografii i masturbacji
ale nie będę ryzykował
stalker pisze do Różewicza





Komentarze
Grain.
listopad 23, 2025 14:46
o gramocząsteczki i mole poezji w nadstawce szafy trzydrzwiowej /jedne obrotowe/
Rafał Hille
listopad 23, 2025 14:42
Hmm.. o co kamann?