Majowa
lipy
tyle ich
niektóre tak bliskie
z trzech przedwojennych wokół domu
ostała się jedna
chowa pień pośród głogowego żywopłotu
dając w zamian drobnolistny nieboskłon
północnej stronie ogrodu
nad rodzinnym grobowcem jeszcze starsza
okaleczona żeby wypolerowany granit
czcić jak należy
a przecież byłoby miło
leżeć pod szczęśliwą lipą
towarzysko skupione w parku
i te w wojskowym szpalerze
uwaga drzewa w skrajni jezdni
ciekawe czy nadal tam są
pachnąca cudowność
obwieszczała niewinne lata
do dziś każde ma jej zapach
Ilość odsłon: 356





Komentarze
Majowa
listopad 06, 2025 21:38
Marku… wiedziałam że można na Ciebie liczyć ;)))
Sarkazm i czarny humor zamierzony :)
Bez uszczerbku, mam nadzieję, dla zupełnie poważnej miłości do drzew.
Zupełnie też serio i prawdziwie - takie było życzenie jednej z pochowanych osób, żeby mieć grób pod lipą. I ma. A że lipę tę polubiły okoliczne wrony, to ścięto jej gałęzie z jednej strony, żeby śladów ich posiedzeń na nagrobku było mniej.
Dzięki!
Pozdrawiam :)
x l a x
listopad 06, 2025 20:52
"a to przecież tak miło
leżeć pod lipą" - k..., aż się chce umierać...!
Majowa
listopad 06, 2025 16:39
Racja racja Dagny
Dzięki! Pozdrawiam
Dagny
listopad 06, 2025 14:24
…” ostała się”, lub „ została”; równoważnik zdania w trzeciej strofie zapisałabym w nawiasie: ( żeby mniej liści i ptaków), ale to do decyzji Autorki.Końcowe „ która” bym wyrzuciła. Ciepły i wdzięczny obrazek, ale „ pachnąca cudowność” jest dla mnie nieprzekonująca, bo ciut wybrzmiewa banalnie, pozdrawiam.