nielubiehalasu
(***) wstałam przed słońcem
wstałam przed słońcem, chcąc przyłapać jutro
na knowaniach. jabłka już ciężkie,
wasze powieki też. zimno w nas
i na zewnątrz. można wyjść boso, nago
i czuć się jak w domu.
kończy się zieleń i cierpliwość
dla ludzkich spraw. otulam się kocem
pachnącym wiatrem. to lepsze niż kawa.
powoli widno, muszę się spieszyć,
nim dopadnie mnie świat, nim wszystko
stanie się jasne. przeciągam się
na drugą stronę nocy. tak blisko
końca, a tyle jeszcze niewypowiedzianych.
powoli słychać kroki na piętrze.
stół już w słońcu, kot
załamuje grzbiet w jego cieple.
kto wyjdzie pierwszy?
jestem wciąż w jednym miejscu,
z nieśmiałym uśmiechem.
nie wadzi mi pajęczyna zmarszczek
w tak pięknym dniu
mojej śmierci
Ilość odsłon: 272





Komentarze
Miroslaw Milo Nowicki
listopad 02, 2025 18:53
Zaintrygował. To chyba dobrze.
nielubiehalasu
listopad 02, 2025 17:30
Dzisiaj bardziej dla próby napisania czegoś spokojniejszego, bardziej lirycznie. Interpunkcja jest bez sensu, bo jest niegramatyczna, czy że w ogóle nie powinno jej być?
A sprawdzę :)
x l a x
listopad 02, 2025 17:23
Zakończenie bez sensu. Podobnież z interpunkcją. Za dużo karkołomnych wypowiedzi. Sprawdź sobie "A Day In the Life" the Beatles - tam to fajnie napisane.