Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

rozświergotały się ptaki 
jasnym chłodnym świtem 
jednak tam są 

w głębi mojej duszy 
głośniejsze na czas pożegnań 
albo gdy głód 
potem niepokojąco milkną 

nie milknie wiatr 
coraz więcej wieści do poniesienia 
nocą wreszcie padał deszcz 

śpiew 
ożywienie wśród traw i walc 
przy fortepianie maestra jesień 

Ilość odsłon: 356

Komentarze

październik 05, 2025 21:07

Janusz
Sąsiadko
dziękuję za miły ślad i pozdrawiam serdecznie

październik 05, 2025 20:57

Ładny :)

październik 05, 2025 20:52

rozświergotały się ptaki jasnym chłodnym świtem
jednak tam są - w głębi mojej duszy
głośniejsze na czas pożegnań albo gdy głód
potem niepokojąco milkną

i uciekają do krzaków chowają się po piwnicach na strychach i zakamarkach w nieoświetlonych dziurach mysich

październik 05, 2025 20:47

jest obraz i zamysł aby przedstawić swiat z zewnątrz w środku w głębi samego siebie pozdrawiam

październik 05, 2025 15:16

dziękuję bardzo, Dagny. zwłaszcza za poradę - krzepiąca.
pozdrawiam :)

październik 05, 2025 15:01

obraz malowniczo lekki i uroczy. Ale o te ptaki „ śpiewające w duszy” - warto stoczyć najcięższą walkę i wiem co mówię - oby one nigdy nie zamilkły ;)) - ten fragment jest dla mnie głęboko egzystencjalny,pozdrawiam.