aidegaart
Z Heinego. Der Schmetterlink.
Na krzesełku między stołem.
A maszynką. Do zobaczenia.
Nie wstydzę się łez. Achilles
płakał. Jak sprzedawał. Wszystko
na papierze. Czerpanym. Nie wierzę.
Musiał mieć znaki. Czasami jego
język. Był łatwy. Ale wiekami.
Twój jest nie do zdobycia. Wodne.
Ilość odsłon: 327





Komentarze
Majowa
wrzesień 28, 2025 22:24
maszynka z pierwszej zwrotki i motylek z tytułu (bo czytam jednak zwyczajnie - schmetterling) kojarzą mi się z butterfly on the wheel.
Dagny
wrzesień 28, 2025 18:34
… zaintrygowała mnie ta maszynka :). Łzy męskie są piękne, bo są ludzkie, „człowiecze”; ich powstrzymywanie może wynikać z kontekstu kulturowego natomiast biedą jest niemożność przeżywania wzruszeń w ogóle, bądź to z braku wrażliwości, bądź dla fasady…
Der Schmetterling - po niemiecku, a czy tutaj ma być gra słów ( z „ linkiem”?).
Achillesa, mamusia przebierała w żeńskie fatałaszki, by go uchronić przed wojną, ale któż chciałby mieć „ życie długie i nijakie?”( zgodnie z przepowiednią wyroczni ;)
Wierszyk Heinwgo pozornie banalny, ale głęboki w treści, o różnorodności i tolerancji… pozdrawiam.