Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki






Jesienność




tłumi ludzi jak monciak






za oknem kasztany obrzucają luksusowe auta 
nakładam masło na chleb
i zasiewam solą

po szybie spływa
winda do kopalni

nie ma cię w niej
rozdzielność stała się stałą

higroskopijna samotność 
wbija szpilki w granitowy deptak
susząc motyle
zamkniętych parasoli w ogródkach 



Ilość odsłon: 408

Komentarze

wrzesień 26, 2025 21:05

Moim również ;) od tego się zaczęło pisanie

wrzesień 25, 2025 20:00

Moim zdaniem tytuł i pierwszy wers są tu najlepsze.

wrzesień 25, 2025 19:10

Zamiast jesienność nadałem tytuł - schemat., ale tu może taki zostać

wrzesień 25, 2025 16:14

szanuję z pełnym ukłonem :)
powszechna rozpaczliwość "jesienności" u innych pozwala mi być oryginalną. a to lubię jeszcze bardziej niż jesień ;)

pozdrawiam :)

wrzesień 25, 2025 11:34

Lubię jesień, ale dla niektórych jest rozpaczliwa - uszanujmy to ;)

wrzesień 25, 2025 07:30

ładnie, ciekawie i obrazowo, choć rozpaczliwie nieco. a jesień jest świetna.
tak jak gra słowem tutaj: tłumić ludzi, zasiewać solą, po szybie do kopalni.
podoba mi się.
pozdrawiam