grzegorzgrześ
Jesienność (23.09.25 Gdynia - Strych)
tłumi ludzi jak monciak
za oknem kasztany obrzucają luksusowe auta
nakładam masło na chleb
i zasiewam solą
po szybie spływa
winda do kopalni
nie ma cię w niej
rozdzielność stała się stałą
higroskopijna samotność
wbija szpilki w granitowy deptak
susząc motyle
zamkniętych parasoli w ogródkach
Ilość odsłon: 408





Komentarze
grzegorzgrześ
wrzesień 26, 2025 21:05
Moim również ;) od tego się zaczęło pisanie
Majowa
wrzesień 25, 2025 20:00
Moim zdaniem tytuł i pierwszy wers są tu najlepsze.
grzegorzgrześ
wrzesień 25, 2025 19:10
Zamiast jesienność nadałem tytuł - schemat., ale tu może taki zostać
Majowa
wrzesień 25, 2025 16:14
szanuję z pełnym ukłonem :)
powszechna rozpaczliwość "jesienności" u innych pozwala mi być oryginalną. a to lubię jeszcze bardziej niż jesień ;)
pozdrawiam :)
grzegorzgrześ
wrzesień 25, 2025 11:34
Lubię jesień, ale dla niektórych jest rozpaczliwa - uszanujmy to ;)
Majowa
wrzesień 25, 2025 07:30
ładnie, ciekawie i obrazowo, choć rozpaczliwie nieco. a jesień jest świetna.
tak jak gra słowem tutaj: tłumić ludzi, zasiewać solą, po szybie do kopalni.
podoba mi się.
pozdrawiam