prometeusz
przyrzeczenie
przyrzekłem sobie że nie będę już pił
jednak dalej piłem bo życie jest pełne niespodzianek
lecz to banalne każdemu może się przydarzyć
więc w kolejnej odsłonie własnej interpretacji
wmówiłem sobie że dla przykładu będę pełnił
służbę dla boga czy tak się stało
no nie zamiast tego w obecnych czasach
możliwości zatrucia słabego organizmu było znacznie więcej
więc trułem do upadłego i jak inni
skakałem z miejsca na miejsce
nie nadążałem za własną wyobraźnią
i kiedy ogrom drastycznych wrażeń
dopadł mnie podczas transformacji
powiedziałem sobie dość
trzeciej szansy nie zmarnuję
nie pojadę pod prąd rozpędzonej autostrady
wytrwam i założę rodzinę będę przykładnym ojcem
który popija tylko z rodziną i w ukryciu
przeżyję statystykę osiemdziesięciu lat
podobnie jak mój ojciec i dziadek
i w końcu zestarzeję się wraz z moją żoną
gdzieś tam na uboczu gdzie poranek
tuli się w demencji świat
tylko dlaczego w zegarku o którym nie mam zielonego pojęcia
nie widzę też w nim nafosforyzowanych wskazówek
tylko czerń z której wyłania się moje przyrzeczenie





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.