Majowa
Brzask
Najadam się na noc dziczyzny. Śnię o sarnach.
Nieznośny huk spycha mnie nad resztki rzeki.
Nie noszę okularów przeciwsłonecznych. Brzask prosto w oczy.
Wśród powalonych drzew szukam kłody piastunki. Wrastam. Konam.
Wreszcie coś normalnego. Nie jestem aż tak szalona.
Ilość odsłon: 456





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.