Grain.
Poza światem
Kończy się jedno, długie na wiele obrusów
wszelakich możliwości, przygód i szkół*.
Dogracie swoje bez nietrzymającego
kciuków dziadka
i bezkonkurencyjnej, osłonowej modlitwy.
Wyimpasowanego przez żywotniki,
kładące każdy cień z zakarbowaną ironią.
Nie nadążałem nawet z zapisem.
________________________________
*Syn marnotrawny - Jacek Kaczmarski.
Ilość odsłon: 310





Komentarze
Dagny
wrzesień 11, 2025 16:05
… refleksyjny tekst - zawoalowane pożegnanie, choć przymiotniki są nadmiarowe, a słowa „ nietrzymający” - w kontekście dziadka w ogóle bym unikała.