Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


Poprawiona wersja wcześniejszego wiersza 


Przesuwasz pionek o kilka pól,

widzę, jak drży ci dłoń.

Teraz moja kolej – kostki, stuk.

Noc to moja broń.


Oboje zginamy się w pół.

Boli mnie brzuch i gardło.

Nie chcę wracać nocą,

ale siedzieć tu też nie warto.


Jesteś tak blisko,

że nie wiem, gdzie kończy się ruch.

Mdli mnie od tego.


Nie wiem już, który strach jest mój,

choć w głowie słyszę jego echo.


Patrzysz uważnie, ale nie wprost,

jakbyś przesuwał coś we mnie.

Boisz się, że cię przejrzę –

ale to właśnie się dzieje.


Nie widzisz planszy, lecz mnie.

Tyle to trwało.

Wiem, jak to działa.

Ta gra jest o moją przegraną.


Dotykam pionka, przesuwam go.

Twoje oczy się rozszerzają.


Sprawdzam, ile zostało pól.

Za mało, by przestać.

Za dużo, na wygraną.


Ilość odsłon: 362

Komentarze

wrzesień 15, 2025 22:26

dobra, to mój ostatni komentarz, zjawie się znowu może za pół roku :)

wrzesień 06, 2025 22:16

Znów kolejny Twój ciekawy pomysł na wiersz, ale Paweł ma rację ze swoją opinią; nadmiar krótkich zdań oznajmujących, ma w sobie coś arbitralnego, kończącego, a tutaj przecież - akcja się rozwija, ma być interakcja. Zdania oznajmujące robią wrażenie zrolowanego dywanu, którego słupem ktoś stuknął o ziemię, a my chcemy… lecieć :) pozdrawiam.

wrzesień 06, 2025 15:08

Kropki jako takie mnie nie drażnią. To subiektywne. Ale ilość krótkich zdań z kropkami, nadaje wierszowi taki (mnie) odrobinę drażniący ton. Może komuś to nie przeszkadza...

wrzesień 06, 2025 13:53

Dziękuję bardzo. A to nie widziałam że kropki tak drażnią. Może … faktycznie, przemyśle to, dzięki za uwagę i czytanie .

wrzesień 06, 2025 13:17

Moim zdaniem piszesz coraz lepiej, ale wciąż drażni mnie ten nadmiar krótkich zdań zakończonych kropką, moim zdaniem to nie służy tekstowi.