Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Idę na potańcówkę,  by podpierać tam ściany,
Jeszcze się na tańczących sufit gotów zawalić,
Idę na potańcówkę,  nie, nie jestem  pijany,
By podpierać,  bo lubię i mam plecy ze stali. 

Czy zazdroszczę tańczącym? Może trochę, niech będzie,
Lecz i ja się wytańczę,  gdy odwróci się karta.
Takich, co podpierają, zresztą pełno jest wszędzie, 
A tapeta na ścianie już do łysa wytarta.

Tydzień temu o mało nie znalazłem się w niebie,
Gdy Piotr, z Kasią co tańczył, nie utrzymał jej w pasie
I wleciała wprost na mnie... No, my z Kasią na siebie,
Choć po prawdzie to bardziej ja wleciałem na Kasię. 
Ilość odsłon: 336

Komentarze

wrzesień 03, 2025 16:45

Fajne :)

wrzesień 03, 2025 15:29

Bardzo fajne, ale mam lekki niedosyt, więc pozwoliłam sobie, za przeproszeniem, na dwuwers:

A później całkiem niechcący wleciałem na Basię
I dostałem od losu w prezencie po bobasie

Pozdrawiam serrdecznie.