Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Dziś są moje urodziny.

Hurra!

Wszystkiego najlepszego.

Ciekawe — czy wszystkiego 

i czy najlepszego?


Zawsze prosicie, żebym zapaliła 

i zdmuchnęła świeczki.

Dlaczego?

Jakby żaden rok nie mógł dobrze zapłonąć,

a już trzeba go zgasić.


Tak jak zgasł poprzedni

i zaczął się nowy.

A ja chcę, żeby płonął.

Wypalił się do końca.

Niech płonie.

Niech się spala.



Tort jest nadgryziony.

Jestem jak ten tort —

dobra… słodka…

za słodka.

Czemu to nie zakalec?

Gdybym była zakalcem…

nikt by mnie nie próbował.

Nikt by mnie nie podgryzał.  


Zostałam ze świeczką.

Trzymam ją w dłoni.

Ciepło.


Nie zgaszę.

Niech płonie.

Do końca.


Ilość odsłon: 439

Komentarze

sierpień 24, 2025 11:50

Zawsze prosicie, żebym zapaliła

i zdmuchnęła świeczki.

Dlaczego?

Jakby żaden rok nie mógł dobrze zapłonąć,

a już trzeba go zgasić.



Tak jak zgasł poprzedni

i zaczął się nowy.

A ja chcę, żeby płonął.

Wypalił się do końca.

Niech płonie.

Niech się spala.

najlepszy fragment tego monologu wewnętrznej potrzeby utwierdzenia się w przekonaniu ze jesteśmy potrzebni zauważeni celebrowani --pozdrawiam

sierpień 14, 2025 11:40

Nie zawsze metaforyka wali po oczach. Czasem trzeba ją zrozumieć. Dziękuję za życzenia ale nie mam urodzin

sierpień 14, 2025 07:53

Wszystkiego najlepszego:)

sierpień 14, 2025 07:53

Cześć. To mowa wiązana, zapisana w formie wiersza. Dla mnie za mało tu metaforyki i liryki. Pozdrawiam

Konto usunięte

2-32-32-32-32-3

sierpień 13, 2025 14:57

Za słodka, czemu to nie zakalec, to niepotrzebne dopowiedzenie

sierpień 13, 2025 13:57

Tak, też tak mam — kiedy jakaś piosenka mi się spodoba, często wiersz nabiera jej rytmu. Z reguły muszę się pilnować, bo wiadomo, nie wszyscy mamy ten sam gust i tylko ja „słyszę” to w głowie przez co rytm nie jest dla wszystkich zrozumiały.
Dzięki za przeczytanie, pozdrawiam i zapraszam też do innych moich wierszy.

sierpień 13, 2025 13:47

Tak, domyślam się, że zamierzone, mimo to mi się to źle czyta. Dla mnie poezja ma związek z muzyką, więc często się zastanawiam jaki podkład muzyczny słyszę, i tutaj słyszę muzykę do polskich filmów przyrodniczych i edukacyjnych z lat 80-90. Ale to Twój wiersz, a nie mój.

sierpień 13, 2025 13:07

Dzięki za przeczytanie i podzielenie się opinią. Forma z krótkimi, rwanymi frazami jest tutaj zamierzona – chciałam, żeby tekst brzmiał jak mówiony monolog, trochę jak myśli „na gorąco”, z pauzami.
W tytule i w zdaniu „Mogłabym bym nim być” faktycznie wkradło się przeoczenie – poprawię to.

I w sumie dobrze że to tort a nie pomidorowa, a tort ma warstwy… jak cebula…

sierpień 13, 2025 12:35

Nie podoba mi się nadmiar krótkich i rwanych fraz, nie rozumiem czemu to ma służyć, bo ani w tym rytmu, ani tekst nie płynie, natomiast powstaje (przynajmniej dla mnie) wrażenie sztucznie budowanej dramy. No i w tytule zjadłaś ogonek.

sierpień 13, 2025 12:32

Jestem jak ten tort —

dobra… słodka…

za słodka.

Czemu to nie zakalec?

Gdybym była zakalcem…

nikt by mnie nie próbował.

Nikt by mnie nie podgryzał.

Mogłabym bym nim być.



- jedynie ten fragment do mnie przemawia. Poza tym, że ostatnie zdanie kwiczy pod względem gramatycznym, ale wierzę, że to przeoczenie.