S.Voyager
Różowo-czarna obsesja
Już nieraz widziałem cię nago
Malowałem w myślach
pędzlem wyobraźni
Stawiając nieśmiałe linie aktu
Z każdą kreską
coraz bardziej realnego
Już nieraz budziłem się w nocy
Patrząc jak twoje smukłe ciało
Otulone ledwo kołdrą
Pieścił księżyc
Już nieraz w miłosnym akcie...
...
Teraz zamykam drzwi fantazji
Zmysłów i moich snów
Migawki przyjemności
Na klucz zakodowany wierszem
…
Czy ktoś go odszyfruje?
...
A teraz w wierszu uniesienia
Łaknąc twej euforii zapominam
Że jesteś tylko wytworem
Mojej chorej wyobraźni
Obrazy rozczarowania
Targają moje zmysły
Wyryte na pustej ścianie
Ułamanym tynkiem
A teraz budzę się w nocy
Rzucając się konwulsjach
Czekając na zastrzyk uciszenia
W szpitalu psychiatrycznym
Opętany szaleństwem
Zmysłów i realności
Zasypiam łkając bezwładnie
Na łóżku samotności





Komentarze
x l a x
sierpień 10, 2025 07:57
Koszmarny erotyk - typowy "kawanaławizm" bez grama finezji i z egzaltacją godną harlequina. Drugi grzech textu to przeładowanie metaforami dopełniaczowymi, które są passe: nut uniesienia, pędzlem wyobraźni, wierszu uniesienia x2, drzwi fantazji, migawki przyjemności, obrazy rozczarowania, zastrzyk uciszenia, łóżku samotności (chciałoby się krzyknąć "ja pierdolę!", ale tu nie wolno przeklinać!).
Jeśli masz tak dalej pisać, to lepiej łuszczyć orzechy do skupu. Zdrowia