Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

W miejscu gdzie nie pozwalam sobie rzucić peta
wysychająca rzeka opony obnaża,
stosik śmiecia zostawił niepodległy wędkarz
gdy na białego suma nocą się zasadzał,

kolejny raz odkrywał, że jest sam dla siebie
najlepszym towarzystwem - jeśli nie jest trzeźwy,
łatwiejsze do zniesienia, że nie jemu będzie
dane odebrać puchar wszechświatowej wędki.

Opada woda niczym całun na topielca,
plastikowa butelka w moją stronę mruga -
pierwotny rytm patykiem wydobyć z jej wnętrza,
wzrok jak czas zawieszony, z ust pary nie puszczam.

Na piaszczystej łysinie jak szpileczka świeci
kontrapunkt naniesiony koniuszkiem pędzelka,
niezmiennie przejmujący, pomimo mód zmiennych,
w tej niepojętej nocy, która zbyt rozległa,

żeby objąć ją ramką - nie mam takich dłoni.
Biały sum lub wieloryb rozmyty cień rzuca
na światłoczułą rzekę - podległy entropii
ulotny kadr, jak wszystko co uwagę skupia

i przykuwa do ziemi: foliowa meduza
zbyt mokra by się unieść na zbyt lekkim wietrze,
plastikowa butelka, pognieciona puszka,
opona, nawet kamień to obłok - nic więcej.

Wąskie okno mi dane bym odegrał rolę
główną jedynie z mojej, wąskiej perspektywy,
a z perspektywy rzeki - pierwszy z brzegu człowiek
przez kadr się przemazuje jak opar rozmyty

Niepodobny do Buddy, do Chrystusa bardziej,
wyglądam jak wyglądam gdy pod drzewem siedzę,
kolejne pokolenie zielonych ust kładzie
na moim czole chłodny, migotliwy szelest -

nie umrzesz, kiedyś tylko we wszystko się wetchniesz,
mówią usta z gałęzi, którym wiatr życzliwy
udziela głosu - pomyśl - mówią do mnie cienie,
ilu przed tobą zmarło, i 

jakoś to przeżyli.
Ilość odsłon: 1241

Komentarze

sierpień 19, 2025 11:54

Dzięki Lena.
Dagny - nie dało się nie zauważyć tych śmieci i ich pominąć, mimo to moją intencją było przede wszystkim opisanie tego miejsca i piękna rzeki, mimo wszystko, nawet ze śmieciami, które stały się nieodłączną częścią pejzażu, po prostu są, a wniosek niech każdy sobie sam wyciągnie, czy warto śmiecić. Dzięki za komentarz.

sierpień 16, 2025 21:26

…to jest cenne, że udało się uniknąć nachalnego moralizatorstwa, a zamiast tego podążamy lekko i przyjemnie za tą niemal bukoliczną sceną na zapaskudzonym łonie przyrody, nie pozostając obojętnym, pozdr.

sierpień 14, 2025 07:58

No... Potrafisz dobrze pisać dosłownie o wszystkim. Jest to co powinno być: fajna fabuła, nieco sarkazmu, puenta. :) Dziękuję i pozdrawiam

sierpień 12, 2025 12:00

Ja również.

sierpień 09, 2025 13:26

Dziękuję.

sierpień 09, 2025 08:22

Dzięki bardzo.

sierpień 09, 2025 00:42

Naprawdę dobre, ciekawe porównania.
"przykuwa...meduza" - świetne, bo proste.
Jest takich miejsc w tym wierszu więcej.
Pozdrawiam

sierpień 08, 2025 14:04

:)

Konto usunięte

2-22-22-22-2

sierpień 08, 2025 14:00

Pewnie nadal leżą... Pozdrawiam serdecznie

sierpień 08, 2025 13:53

A jednak zgrzyt.