Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki




   zostawiliśmy nas wewnątrz nas
   i byliśmy w tym dobrzy
   jak byśmy właśnie
   odzyskiwali przytomność

   jak byśmy 
   nie mogli się objąć i całować

   ani z rozpędu
   ani z przypadku
   ani szczęśliwie

   uczyniliśmy się więźniami
   słownych mgieł
   mistrzami staczania
   się w ich głąb
   tak aby nikt nie pochwycił
   nie wiedział jak wyrwać

   bez składania rąk do modlitwy
   gorącej jak łany firletek
   srebrzyście omszonych pąsów

   skarbów rozrzuconych dokoła

   tych szczerych lic
   kapryśnych tęsknotą
Ilość odsłon: 987

Komentarze

sierpień 08, 2025 23:42

Czwarta strofa tworzy dla mnie ten wiersz i w zasadzie, nie trzeba mi tu całej reszty.
Z tym że moim zdaniem w ich głąb - usuń ich. Bo z ich to tak jakby chodziło o głąb kapusty.

Ale to moim zdaniem.

Widzę, że Dagny też zwrócił uwagę właśnie na 4 strofę.

Pozdrawiam

sierpień 08, 2025 22:10

… tekst zdecydowanie do okrojenia, ( zwłaszcza na początku jest sporo „ niegramotności” wg mnie), ale poruszyła mnie czwarta strofa, jest naprawdę sugestywna, pozdr.

sierpień 08, 2025 12:24

Dziękuję, Leno
Pozdrawiam

sierpień 08, 2025 09:59

Bardzo subtelny i liryczny tekst. Podoba mi się. Pozdrawiam