grzegorzgrześ
(Poznań - 26.07.25)
Tu dzieci wkładają lufę do ust
ciągną za spust
i odpalają zapalniczkę
Tam dzieci wkładają lufę do ust
ciągną za spust
na ścianie mózgiem malują mapę myśli
Świadomość wkurwia
ściska jak głód
wciąż myślisz że to już
sam siebie zeżrę
i wszystko zniknie
Przetrawiam się bym mógł
oddychać przez chwilę znów
jak pełnia i nów
wszystko wypełnia się cyklicznie
Żywotem motyla nie unikniemy burz
czuj drug i czuwaj druch i anioł stróż
z impetem bomb spadają krople
Jeszcze jest czas by mówić kocham
więc mów
chcę Twój zapach czuć
nazywać go domem
Ilość odsłon: 395





Komentarze
piernik
lipiec 27, 2025 23:01
fajnie popłynęło
grzegorzgrześ
lipiec 27, 2025 16:52
Spoko, nie ma za co przepraszać przecież. To tylko fragment szkicu, głównie zabawa we flow. Będę pamiętał to pospinac żeby miało więcej sensu -: dziękuję za ślad
Sąsiadka Mościckiego
lipiec 27, 2025 16:37
Tu i ówdzie trzeba coś poprawić. Chaos tu panuje jakiś bałagan wyczuwam. Raz są dzieci innym razem mowa o zapachu o miłości. Nie kumam. Przepraszam.