Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


był wieczór
zmęczone oczy przy wagonie
i wyczekiwanie
czy następny poranek będzie zachodem
wiarą poruszyło
jak drzewami za kratami

zdanie jak gałąź na wietrze
kiedy wrócimy do Polski
do żon i matek

jest czwarta rano
ciężarówki pod barakiem
kurczowo chowam zdjęcie w mundurze

i modlitwa o zachodzie słońca
dwudziestu pięciu
i trzech zbrojnych
związany ręce i przed twarzą papier

las pochłania strzały

w dole ze spuszczoną głową
rozsypane spojrzenia
w defiladzie krzyk przy pełni
dusz zbłąkanych którędy do domu

ziemia nie zastyga
nadal w konfuzji
zakrywa rozpacz ukrytą wśród drzew
.............................................................................................................................................................................................

wieczór zmęczonych oczu w wyczekiwaniu 
czy następny poranek będzie zachodem
wiarą poruszyło
 jak drzewami za kratami

kiedy wrócimy do Polski do żon matek
o brzasku jedziemy przez las
słowa opadają jak liście na wietrze 

modlitwa kolegów ze skruchą na twarzy
nas dwudziestu pięciu i zbrojni
związany ręce przed oczami papier 

przyroda pochłania odgłosy strzałów 
ze spuszczoną głową w defiladzie śmierci
salutujemy rozsypanej 
w nas czerni 

w blasku nocy 
czarniejszej jak zawsze 
nieme brzozy topole świerki 
nie wskażą drogi do domu 
pochłonięte kazusami bez odpowiedzi

w blasku nocy czarniejszej jak zawsze 
głuche brzozy topole świerki 
nie wskażą drogi  
pochłonięte krzykiem bez odpowiedzi



Ilość odsłon: 4070

Komentarze

czerwiec 04, 2017 18:29

He, he, obraziłeś się? nigdy cie nie odblokuję, boś jest za cienki aby komentować moje wiersze i co najważniejsze, dawać mi jakiekolwiek wskazówki co poprawić czy też co zmienić.
Bo sam powiedz, jak ja mam słuchać kogoś, czy nie daj boże brać z niego przykład, skoro ten ktoś grafomani na całego, no jak!!!
dlatego zablokowałem wszystkich grafomanów tego świata, kumasz?!!!!!!!!
Ludzie! z kim ja tu pracuję!!!!!

czerwiec 04, 2017 17:01

dziękuje za komentarz , do krytyka to ci daleko i a i do pisania też i ciągle się powtarza ta sama sytuacja ,zajmij się swoją publiką i jak mnie odblokujesz to pogadamy bo na razie nawet nie mam ochoty czytać tych twoich wypocin

czerwiec 04, 2017 16:50

Wyszedł ci taki reportaż dziennikarski, wiersza tu nie widzę, do korekty i to gruntowej, no i pisząc to od nowa przekazuj inaczej emocje, czyli nie aż tak dosłownie ponieważ wtedy wychodzi to zbyt naciąganie.
Ja czytając tego niedopracowanego gniota widzę że idziesz na litość myśląc że czytelnik się wzruszy, ale bystre oko dobrego krytyka zauważy iż jest to tylko taki mig, bo nie piszesz sercem, tylko literami, kumasz?