Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Otworzę w tobie
wszystkie moje rany;

twoją krew będę zbierać, i łzy, i pot.
Przetopię tę mieszaninę w tyglu alchemika
na szlachetny kruszec,
choć skrzydła ze złota ciążą
i nie chcą ponieść w absolut.

Za karę zamykam cię w kuchni,
a raczej w jej gminnej definicji;
tam z niepoliczonych nakłuć zaczynasz
kopcić, tracić najpiękniejsze barwy;

zmieszane z sadzą chwytam w kolejne
flakoniki, wciąż puste, puste,
tym bardziej puste, im gorliwiej napełniam.

Daremnie miotasz się,
szara muszko, w drogocennej sieci
utkanej tak misternie, że mucha nie siada.

Nie usłyszą cię małpy w locie
regularnie karmione wykwintnymi cukierkami
z trupim jadem.

To przecież dla dobra, świetnie o tym wiesz,
gdy własnym bólem wciąż od nowa
zachwaszczam ogrody,
gdy nie masz już sił, by moje dłonie
owijać ciepłem, zatrzymać jeszcze
- odcięte od bezradnych ust.
Ilość odsłon: 739

Komentarze

wrzesień 09, 2025 07:42

Chyba jako dziecko czytałam bo znajomo brzmi ten fragment

wrzesień 08, 2025 21:12

Bernadetto, o spójrz, jaki pasujący do opisanej sytuacji psychotów cytat znalazłam:

„ (…)
Ileż bezpieczniej - o Północy
Ujrzeć Upiora przed sobą -
Niż spojrzeć w twarz własnym - wewnętrznym-
Pustkom i Chłodom (…)”


E.Dickinson - fragment z wiersza pt. „ Nie trzeba być komnatą, aby w nas straszyło”, tłum.St.Barańczak

wrzesień 08, 2025 19:59

… ogromnie Ci współczuję, trzymaj się dzielnie, tutaj jesteś ceniona, w realu pewnie też, powodzenia !

wrzesień 08, 2025 19:17

Cała moja poezja o tym jest.

wrzesień 08, 2025 18:49

Bernadetto, to kukły z popiołu ( często zmiażdżone w w patologicznych warunkach w dzieciństwie ) - poszukujące wciąż nowych źródeł „ zasilania”, żeby mieć iluzję, iż dzięki cudzym emocjom mogą przez chwilę odbierać je jako własne!
Ale nic bardziej mylnego, te zombie są już z trwałym defektem, pozbawieni palety odczuć, wkładają cały wysiłek aby MASKOWAĆ swoją pustkę przed światem.
Służy do tego wielowarstwowa manipulacja, od przesadnej idealizacji w fazie „ osaczania” ofiary, przez gaslighting, „ nagradzanie warunkowe”- ( szalenie uzależniające i destrukcyjne), przez publiczną dewaluację aż do fazy ostatecznej, kiedy znów daje o sobie znać ich choroba i wewnętrzna pustka, a wściekli na ofiarę, że jej nie zdołała wypełnić - przechodzą do fazy tzw. mortyfikacji.
Są psychologowie, którzy ( wiedząc, że to nie rokuje)- odmawiają „ leczenia” tych psychotów.
Nie muszę mówić, że tej przemocy na moim dobrostanie emocjonalnym dokonał pewien pseudoMĘTor ( żaden mentor) i ku przestrodze innych o tym wołam, a wiersz The Meanest Cata - w tym uświadamianiu - pomaga, pozdrawiam Cię.

wrzesień 08, 2025 15:30

Spustoszenie jakie sieją można by porównać do krajobrazu po apokalipsie. I mimo to trzeba się odbudowywać znów i znów

wrzesień 08, 2025 14:33

…oprócz linku ( poniżej), jeszcze wersy:

„Bywa ból - tak zajadły -
Że wyżera w nas Otchłań -
Potem przykrywa - Odrętwieniem -
Tak aby Pamięć mogła
Obejść - przejść przez nią - po niej -
Jak Lunatyk - stąpający bezpiecznie
Gdzie strąciłyby go oczy otwarte
W gruchoczące - Kość po Kości - powietrze.




E.Dickinson, „Bywa ból - tak zajadły…”, tłum. St. Barańczak

… tyle na temat zniszczeń dokonywanych przez psychopatów.



wrzesień 08, 2025 14:14

Dzięki za ten tekst (!) o przemocowcach i tzw. „ zawłaszczeniu narcystycznym”

https://www.facebook.com/share/v/1Y4BH1ipRa/?mibextid=UalRPS

czerwiec 18, 2024 09:37

Tym razem nie dla mnie, ale czekam na następne, bo fajnie piszesz.

czerwiec 15, 2024 20:46

Udziwniony pomysł i konglomerat sztucznie pozbieranych rekwizytów nie zachwyca. "Daremnie miotasz się, szara muszko"