Afrodyta
Jenta z „Ksiąg Jakubowych” na granicy
Zatrzymałam się pomiędzy, miejsca nie mają odległości,
bywam wszędzie i nigdzie, widuję żywych i umarłych.
Czas nie jest wrogiem ani sprzymierzeńcem,
przeszłość zmieściła się w ziarenkach maku,
zbyt często przypadkowych. Daremne chwile,
które mają nadejść, szybko gasną
niewarte roztrząsania.
Utknęłam w słowie, nie w raju, piekle czy jaskini
pod Korolówką. Myśli mącą umysł, odcinają od życia
i śmierci, teraz widzę, jak bardzo są bezużyteczne.
Bocian stojący na jednej nodze z wężem w dziobie,
wyszyty na okrywającej naderwane ciało kapie
z różowego adamaszku, nie może zrobić kroku,
zupełnie jak ja.
Ilość odsłon: 910





Komentarze
Konto usunięte
sierpień 31, 2022 21:41
Treść komentarza została usunięta przez redakcję serwisu.
x l a x
sierpień 29, 2022 23:03
Czytałem tekst bez sugerowania się tytułem, i okazał się dość ciekawym...