Sąsiadka Mościckiego
Nazywam się: Sąsiadka Mościckiego
Trochę o mnie: publikacje w internecie, drugie miejsce za recytację wiersza o szewczyku dratewce w szkole podstawowej klasa druga albo trzecia, jakoś tak :) Autorka książek poetyckich; publikowała też w ogólnopolskiej prasie literackiej. Marzycielka spełniająca marzenia. Bliski jej oryginalny Edward Nożycoręki z którym przyrządzałaby posiłki. Z pewnością przyciąłby porządnie krzewy w jej ogrodzie.
Dołączyłam do serwisu ponieważ: chcę publikować i od czasu do czasu komentować
Ilość odsłon: 105711






Komentarze
Sąsiadka Mościckiego
luty 22, 2021 21:48
Z rozmów z synem.
- Wszystko okej? Bo dzwoniłam.
- Telefon miałem w pokoju. Poza tym lekcje mam.
- Acha
- Aha*
Jakie to miłe uczucie gdy dowiadujesz się ze dziecko jest madrzejsze od ciebie:)
***
Z listów do przyjaciela.
Namalowałeś dzis moj portret. Znowu miałam błyszczące oczy i szeroki usmiech. Długo nie rozmawialiśmy. Nie są już w modzie długie słowa. Mówiłeś że sila poezji tkwi w niedopowiedzeniach.
Potem powiedziałeś żebym się nie martwiła. Zmowu weźmiesz leki wieczorem rano i będzie okej.
Sąsiadka Mościckiego
luty 22, 2021 19:09
Z listów do przyjaciela
Dzis byłam u okulisty. Nie wzięłam rano jednego lekarstwa i nadawałam szybko jak katarynka. Lekarka szepnela: wolniej, wolniej. Instrument wypluł pierniki, a ty podszedłeś, wziąłeś jeden do ust i powiedziałeś: Nie boj się. Juz się nie boj. Smaczne. Po czym czule się uśmiechnąłeś.
Sąsiadka Mościckiego
luty 22, 2021 16:55
Kazałam kogutowi zadać się z jakimś ufo niech wypierdala w podróż kosmiczną.
Welles horse eats eggs
luty 22, 2021 11:39
Zawsze chciałam wolne wieczorne chwile spędzać na siedzeniu przed piekarnikiem, wpatrując się w pieczone właśnie kurze udka. Kolory przypraw skwierczą i przypalają się wraz z osmażaną skórką, na której kiedyś były pióra. Kiedyś. Kiedyś dział się świat. Teraz nawet kura musi krzyczeć, aby wyzwolić się z pęt nienawiści. Krzyczeć i gryźć zębami, kiedy przychodzi jej umrzeć. Co z tego, że nie ma zębów, przecież koguty biegają nawet bez głów.
:)
Sąsiadka Mościckiego
luty 22, 2021 11:34
Wczoraj zapukal do drzwi dziwny kogut. To nie był mój kogut. Przyszedl z bukietem narcyzów. Duszacy zapach sprawił ze wieczorem moje łóżko zaczęło się zapadac, a ja poczułam zimne deski trumny.
Dzis rano kogut siedział zgarbiony w korytarzu. Musialam, musiałam go oddalić. Narcyzy wylalam wraz z wodą za okno.
Sąsiadka Mościckiego
luty 21, 2021 13:37
W moim lesie jest jak w wolnym kadrze. Łania padąża powoli, przelewając majestatycznie biodra z boku na bok. przypomina klepsydrę.
Ptactwo gdzieś ukryte miedzy gałęziami i liśćmi zanosi melodię; nie wiadomo czy spiew porusza drzewami i liśćmi czy odwrotnie.
Niedźwiedź jeszcze skulony w pozycji embrionalnej wkrótce wyjdzie z zakładu psychiatrycznego wyzwoli się z pasów natury.
Nie wiem co jeszcze pisać o czym opowiadać... Pani Krystyna Czubówna lepiej by to zrobiła :)
Sąsiadka Mościckiego
luty 21, 2021 09:40
Kiedys w drodze do pracy poplątały sie moje nogi. Przylepiona do błota, upadłam i krzyknęłam zrezygnowana, machając dłonią: "bajki nie będzie".
W oddali usłyszałam koguta: "Ale ma pani za to piękny głos".
Wczoraj kogut gdzieś uciekł. Pewnie wróci. Kot jęczydło podkarmiony kiełbasą. Siedzi na parapecie od strony podwórka, drapie w szybę, gdy tylko mnie zobaczy. Staje na tylnych łapach i drapie ile się da. Cyrk Zalewskiego, normalnie cyrk Zalewskiego na moim podworku.
Sąsiadka Mościckiego
luty 21, 2021 09:26
Praca, którą obecnie wykonuję pozwala na mniejszą ilość snu, pozwala na zamglenia, opadnięcie powieki.
Moja sarna nie jest zbyt zwinna, dzikie żubry powoli przechodzą przez jezdnię, poboczem przemieszcza się żółw i to wcale nie ten żółw z bajki, ktory wygrał wyścig.
Później musze się spieszyć... czy dam radę? Gęsieje skóra, gdy myślę o bardzo wczesnym wstawaniu.
Będę chodzić spać będę wstawać razem z kurami. Ciekawe co na to kogut?
Rok 2021 przepełniony literą "N".
nowa praca
nowe okulary
nowe nazwisko - pozbyłam się dwuczłonowego, raz a dobrze.
nowa choroba?
nowa k?
nowa miłość?
nowe przyjaźnie
teraz tylko trzeba pamiętać b nie dać się przyszyć do starego, tylko czy dam radę?
Sąsiadka Mościckiego
luty 20, 2021 22:07
Z listów...
daj choć połowę twojego nieba
bym mogła w pośpiechu dostrzec ślady twoich stóp. Może wcieliłabym się w mewę lub orła. Zostawiłbyś kawałki slow na plaży rozrywalabym kartkę po kartce jak mięso na strzępy. Tak szybko kochać bym chciała.
Sąsiadka Mościckiego
luty 20, 2021 19:07
Poznałam ostatnio faceta dokładniej bohatera nędznego opowiadanka z sieci. W alkoholu topił smutki bo jego eks usunęła ciaże z gwaltu.no biedny oj biedny...
Ukryla przed nim prawdę. Jak wiele kobiet przyznaje się do tego bolesnego wydarzenia jakim jest gwalt po wielu wielu latach to nawet sobie sprawy nie zdają z tego faktu.
I ten bohater opka w czasie rozmowy Wielki prawicowy chyba gieroj spytal czy nie mogła oddać do adopcji to nawet pieniążki z tego by miała jakieś. O hipokryta o lachudra taki bohater. Oczywiście autor go bronił. Wyszedl na męczennika ten bohater bo jak? to ona winna to ona zabiła ona nie powiedziała mu prawdy. No tak męska dialektyka mnie czasem zadziwia u niektórych panów.