Janvierdunord
Synte-zayste
szwendanie bezpańskie przybliża
na mrocznej ulicy pod niekształtną masą listowia
odczuwalne jest nieróbstwo (mojego) nieznanego cienia
to tyle samojebki o mnie
świat zatacza okrąg i brak pierdolonej fabuły
księżyc przed świtem wyrzuca z siebie niestrawione światło
kolejne pokolenie umiera z miłości
twarz albo wiele jej odsłon nie daje jednoznacznej odpowiedzi
ostatnie namaszczenie nie dociera już do mętnych źrenic
wysypana z kieszeni burza wzmaga boży słoneczny wiatr
odgłos greckiej pieśni pachnie w powietrzu nonsensem
(na miękkiej łące wśród kwiatów wiosennych
pokochasz widok wiejskiej wykształconej dziewczyny)
ostatnia cząstka uzupełnia skażoną przyrodę
rozkładając się jak dawna nienaruszona cisza
i tylko przynosi ulgę w spienionych oceanicznych bałwanach
świeżo upierzone mewy ostrzą dzioby nad nordyckim urwiskiem
i nie potrafią zrozumieć bezimiennych płynących
do kolejnego wyśnionego brzegu
wznoszą się i opadają myśli by w odrzuconym mroku na nowo wykiełkować
Ilość odsłon: 4046





Komentarze
x l a x
czerwiec 30, 2018 21:42
Jedyne udane dwa wersy: "tylko mewy ostrzą dzioby nad urwiskiem// i nie potrafią zrozumieć bezimiennych płynących do kolejnego brzegu". Reszta mocno nieprzemyślana i z błędami. Pozdrawiam
Gudmundur
czerwiec 30, 2018 20:35
Janusz!!
Widzę pewna zależność w tym spierdolonym kraju!?
Pytanie który to kraj !? -:))
Jak świeci słonce to wiatr wieje tak ze zrywa dachy
A jak jest pochmurno to piździ w h...
Całość na tak!! Zajebiaszcza treść, a zakończenie zaskakujące!!
Pozdro
Gudmundur
czerwiec 30, 2018 20:35
Janusz!!
Widzę pewna zależność w tym spierdolonym kraju!?
Pytanie który to kraj !? -:))
Jak świeci słonce to wiatr wieje tak ze zrywa dachy
A jak jest pochmurno to piździ w h...
Całość na tak!! Zajebiaszcza treść, a zakończenie zaskakujące!!
Pozdro