Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


 

elastyka i gibkość. brzmi prawie jak gibson. 
pisz a nie bój. inni tam poszli i wrócili 
w trumnach. to ma stać w gardle, nie na baczność, 
ma być kolcem, nie mlekiem umarłych, 
ani mdłą spermą. błąd w odczycie polega 
na przyzwyczajeniu dupy do gładkości fotela. 
 
a papier wiecznie spływa krwią do morza. 
tam się mierzy poziom. dzisiaj mierzą 
mi ciśnienie pod czerwonym strażnikiem. 
na przejściu wśród pieszych chcę biec do domu. 
odprawić czary. czarki wypełnione esencją. 

czaisz? 

Ilość odsłon: 5312

Komentarze

grudzień 17, 2017 11:43

dobry wiersz, trochę podsumowujący.

Konto usunięte

2-4

grudzień 17, 2017 11:40

Dziwny, podejrzanie dziwny
Pozdrawiam