Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript, który jest wymagany aby wygodnie korzystać ze wszystkich funkcji
naszego serwisu.
Proponujemy, abyś zaktualizował/zaktualizowała Twoją przeglądarkę na nowocześniejszą, na
przykład
Google Chrome
lub
Operę
Oczywiście jeśli nie chcesz zaktualizować swojej przeglądarki, nie zmuszamy Cię do tego, nadal możesz przeglądać
bez większych problemów nasze zasoby.
Komentarze
Leszek.J
listopad 06, 2017 19:50
Fajne to haiku, tego utargu było pewnie sporo tak że kościelny mógłby ją pocałować w rękę (tak gdzieś na boku), byłoby jeszcze śmieszniej.
Pozdrawiam
Lena Pelowska
listopad 06, 2017 11:41
Joasiu, wg mnie miałaś tym razem rewelacyjny pomysł. Bardzo dobry, refleksyjny obrazek.
Nie wiem jak zwizualizować sobie prostytutkę w kościele, ale myślę, że takie panie, nawet oderwane od pracy, mogą zjawiać się również w kościele, np. na pogrzebach. Okryte czernią, ale i tak w zbyt mocnym makijażu, być może w mini. To doskonały moment na rachunek sumienia, albo przeciwnie...
Początkowo przeszkadzał mi również kościelny, bo haiku w wersji bez kościelnego byłoby również bardzo dobre. Jednak kościelny dodaje nowego wymiaru, dynamiki. :) Sprytnie to wymyśliłaś. Gratuluję
Zmieniłabym jakoś kolejność słów, żeby haiku brzmiało naturalniej.
A to moje dawne, które mi się skojarzyło. :)
noc świętojańska
piski mokrych dziewcząt
słychać aż w zakrystii
Pozdrówka!
Joanna-d-m
listopad 05, 2017 20:50
Zongara, dziękuję bardzo :)
Tomku, chciałam zaskoczyć czytelnika jak to powinno być w haiku
dlatego „prostytutkę” dałam na koniec. Wiem, że to brzmi bardziej po „polskiemu” – myślałam nad Twoimi propozycjami i wymyśliłam „cóś” takiego:
królowa nocy (5)
ostatni swój zarobek (7)
kładzie na tacę” (5)
- hę?
Dziękuję za współpracę :)
wokka :)
i jeszcze do Twojego haiku, masz tu ode mnie następne uśmiechy :) :) :)
a teraz:
moje haiku mieści się w ramach zgłoskowych nie przekracza siedemnastu ale miałam leciutkie „wyrzuty” więc to, które podałam Tomkowi w komentarzu spełnia warunki jak najbardziej – może podmienię? muszę się zastanowić.
Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Ewa, to był impuls prawdę mówiąc, potem trochę się obawiałam.
No właśnie: liczymy i liczymy, co to! matematyka? ( żart).
Dziękuję, że byłaś.
(jak tam ręka?)
Pozdrawiam Was serdecznie.
Dziwna
listopad 05, 2017 15:09
Super pomysł, Joasiu.
Sylaby, sylaby, sylaby...przecież nie zawsze muszą być priorytetem, w tej całej maleńkiej istocie, jakim jest haiku:)
Pozdrawiam cieplutko:)
wokka
listopad 05, 2017 09:54
Dla zachowania 5-7-5 a także dla celów reklamowych i uproszczenia rozliczeń, trafniej byłoby:
prostytutka da
kościelnemu i księdzu
zawsze bezpłatnie
wokka
listopad 05, 2017 09:35
Moim zdaniem, żeby było sprawiedliwie, należy dodać do tytułu meczet i synagogę.
Tomek
listopad 05, 2017 02:55
Widzisz? Sam pomyliłem sylaby.
prostytutka
kościelnemu na tacę
kładzie utarg (???)
Pozdr.
Tomek
listopad 05, 2017 02:53
A może:
prostytutka
kładzie kościelnemu na tacę
nocny utarg (???)
Pozdrawiam.
Tomek
listopad 05, 2017 02:45
Ja bym to odwrócił, chociaż już nie wie, czy znam podstawy haiku. Niby ma być 5-7-5, a ostatnio powstają 6-6-mniej, albo 6-7-mniej. Ale co tam.
prostytutka
kościelnemu na tacę
kładzie nocny utarg
Pozdrawiam.
Konto usunięte
listopad 04, 2017 22:57
Dla mnie super! Pozdrawiam Joasiu :)