Brednienakarniszu
echo wybuchu
Gaśniemy jak gwiazdy, mkniemy jak sygnał po paśmie .Choć martwy jest nasz głos,to łączą nas drgające fale.Czas płynie, a my przebijamy się przez czarne mgławice.W ciszy niosą nas fale.Jak punkty na mapie gwiazd, migocząc sami sobie wyznaczamy szlak do przetarcia.Żaden wybuch nas nie wymaże z płótna czasoprzestrzeni.
Ilość odsłon: 653





Komentarze
x l a x
październik 26, 2026 19:13
Ogranicz swoje durne komentarze! Przeczytaj chociaż jedną książkę. Skąd wiem, że nie czytasz? Stawiasz spację przed znakami interpunkcyjnymi. Zrób sobie przerwę od pisania na rok - w tym czasie przeczytaj jakąś lekturę szkolną. A na razie, póki co, wyglądasz na półanalfabetę. Bez odbioru.
Brednienakarniszu
październik 26, 2026 16:02
Poprawiłem , ale próżnię zostawiłem celowo.
Brednienakarniszu
październik 26, 2026 15:47
Hej , widać że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, poezja to nie fizyka , taką jest pointa i teoria o końcu wrzechsiata nie ma nic do rzeczy . Paradoks literacki to celowy zabieg , mogę sobie używać go do woli tak samo jak wieloznaczności. Jak wolisz teksty proste jak konstrukcja cepa to twój wybór intelektualny. Pozdrawiam
x l a x
październik 26, 2026 15:33
Brednie, próbujesz ratować się wydumaną na poczekaniu teorią. Proponuję wykazać trochę pokory i wziąć się za czytanie, a nie kompromitację. Kiepsko władasz j.polskim vide "prawa fizyki przeczom poprzednim", a pisanie odstaw na czas dojrzałości psychicznej (o ile taki nastąpi). Zdrowia
Brednienakarniszu
październik 26, 2026 12:55
Hej Lena masz bardzo przyziemny punkt widzenia , jakbyś była nauczycielem fizyki. To tak jakby założyć co się dzieje po śmierci i można snuć tysiąc wizji , tak jest z tą wizją , co było byłoby jakby wszechświat zgasł , o czym mówi zresztą ten wiersz. JEst teoria, hipoetetyvzna , która potwierdza , że może dojść do załamania praw fizyki. Więc teoretycznie i hipotetycznie można wszystko założyć. Poza tym ja często stosuje paradoks literacki , a ty się tego czepiasz . NIe musisz dosłowne tego odczytywać może być to metafora bardziej złożonego sensu niż dosłownego. Oczywiście mógłbym napisać drugą wersję bez paradoksu , ale moim zdaniem byłaby płaska i nudna.
Lena Pelowska
październik 26, 2026 11:16
Ogólnie, taki tekst to obciach - widać, że ślizgasz się po tematach, których nie znasz. Przepraszam za dosadność al myślę, że warto pokazać Tobie inny punkt widzenia.
Lena Pelowska
październik 26, 2026 11:14
Nie czytałam i nie muszę czytać. Biorę poezję bez wyjaśnień. I tak trzeba żyć. :)
Nie możesz oczekiwać, że zachwyci nas coś co przekombinowałeś do tego stopnia, że wymaga wyjaśnień.
Pozdrawiam
Brednienakarniszu
październik 26, 2026 11:10
Lena nie czytałaś wyjaśnienia mojego. Wiersz zaczyna się do słów , że wszechświat nie istnieje, gaśnie. Poczytaj o teoriach hipotetycznych ,co może stać się z wszechświatem i też poniższe wyjaśnienie.
Lena Pelowska
październik 26, 2026 11:06
Brednie, jako akustyk pragnę zaprotestować: dźwięk nie może podróżować w próżni, dźwięk to drgania cząsteczek ośrodka w jakim się rozchodzi.
AI jest dla nas naprawdę zagrożeniem, bo może takie wiersze propagować jako wiedzę. ;)
Brednienakarniszu
październik 26, 2026 10:10
Hej,, czy uważałes na lekcji z języka polskiego? Znasz taki środek jak paradoks literacki? Chyba pomyliłeś interpretację wiersza z lekcją fizyki.Wiem, że dźwięk nie rozchodzi się w próżni i właśnie dlatego użyłem paradoksu jako środka stylistycznego, a nie dlatego, że nie znam podstaw akustyki.
Wers „Jesteśmy dźwiękiem połączeni w próżni” jest celowym zestawieniem dwóch sprzecznych porządków: fizycznej rzeczywistości i poetyckiej metafory. To paradoks, który ma pokazać, że więź między ludźmi, ich głosy i emocjonalne echo mogą trwać nawet tam, gdzie z fizycznego punktu widzenia komunikacja jest niemożliwa.
Co więcej, cały wiersz opiera się na hipotetycznej sytuacji, w której wszechświat gaśnie albo przestaje istnieć w takiej formie, jaką znamy. Nie opisuję podręcznikowego eksperymentu z akustyki, tylko sytuację graniczną, w której zacierają się granice między istnieniem, sygnałem, pamięcią i ciszą.
„Gaśnie wszechświat, ale sygnał trwa” to nie wykład z fizyki, tylko obraz poetycki. Podobnie „Nasz głos drga jak fala” nie musi oznaczać wyłącznie fali dźwiękowej rozchodzącej się w ośrodku materialnym, lecz może odnosić się do sygnału albo metaforycznego oddziaływania między ludźmi.
Paradoks nie jest błędem tylko dlatego, że przeczy prawom fizyki. Właśnie na takim napięciu między tym, co fizycznie niemożliwe, a tym, co poetycko wyobrażalne, opiera się jego funkcja. Można dyskutować, czy metafora działa, ale zarzut, że dźwięk nie rozchodzi się w próżni, nie obala zamysłu wiersza. Mieszasz dosłowny opis z językiem poezji (metafor). Pomijam fakt , że często nowo odkryte prawa fizyki przeczom poprzednim , a paradoks jest świadomym zabiegiem artystycznym. Zawsze należy wiersz czytać od początku , bo już sam wstęp ustawia inną perspektywę na wszechświat, który gaśnie , więc wszystko jest hipotetyczne w tym wierszu. Mam nadzieję , że wyjaśniłem wszelkie wątpliwości. Pozdrawiam