Miroslaw Milo Nowicki
słoneczny patrol pod mostem
od kiedy nazwano chorobę, wszystko ma sens,
a nawet swoje miejsce.
moja głowa leży niema, nieopodal stołowej nogi.za to złość stała się objawem, dodatkiem do bezsilności.
pycha?
wiara, że dobrym uczynkiem można przesunąć nośną ścianę.
a w trudnych chwilach można się modlić lub po prostu krzyczeć.skończyć w ramionach przypadkowych rudzielców, z dala od kaznodziei,
który rozdaje pieszczoty jak ulotki przed kościołem.
słodkie, niezasłużone, z lukrowanym echem pożegnania.
pychota.
słowa potoczyły się pod stół jak puste kalorie.
wszystko w porządku — ktoś właśnie wychodził.więc nie zawracaj sobie głowy. słońce zaszło już za daleko.
sprawdzają puls, poprawiają koc, nie zadają pytań. możesz spać spokojnie. zwłaszcza, jeśli nie masz już na czym.
Ilość odsłon: 257





Komentarze
Miroslaw Milo Nowicki
październik 17, 2026 06:42
Z założenia byłem przedstawicielem rozgadanej części twórców. Miewam swoje momenty i wtedy składam się z miniatur. Niezbyt często i tylko na skutek potrzeby wyrażenia się w formie skondensowane.
Obecnie gawędziarz sobie.
Brednienakarniszu
październik 17, 2026 02:15
Mimo że odrobinę przegadany to lekko się czyta i przyjemnie ten wiersz. Ładny .
Miroslaw Milo Nowicki
październik 13, 2026 07:55
O! Te słowa jeszcze żyją? To naprawdę miłe uczucie. Dziękuję. Zwłaszcza, że stanowiły zalążek do piosenki.
David przez fau
październik 09, 2026 13:42
...zachwyt czytelników, wyrażony w komentarzach poniżej, ma swoje uzasadnienie,,,,,,
_ten zachwyt jest wprost proporcjonalny do plastyczności przekazu --- to Ci się należało
...czytałem to już gdzieś przed miesiącem po odpaleniu z uszkodzonego smartfona __i z wielką chęcią powróciłem, by skomentować:::
Ale co tu komentować ___wszystko w moim klimacie
Dziękuję i
Pozdrawiam
.
meszuge
sierpień 21, 2026 19:01
,,od kiedy nazwano chorobę, wszystko ma sens,
a nawet swoje miejsce" - taka diagnoza potrafi przeżyć najgorsze;)
Zmiana miejsca pobytu służy nie tylko poezji;)
Wiersz na tak!
x l a x
sierpień 19, 2026 09:33
Robi wrażenie, brzmi optymistycznie. Jedynie zakończyłbym wersem "możesz spać spokojnie".
PS.Fajne to "słońce zaszło już za daleko".
Nuria Nowak
sierpień 19, 2026 09:30
Przychodzi taki czas, że tzw. święty spokój jest bezcenny.
A wiersz jaki dawno nie czytałam, majstersztyk!!!
tetu
sierpień 18, 2026 21:17
Niesamowicie budujesz napięcie, Milo.
Wszystkie drobiazgi bardzo plastycznie i zmysłowo oddziałują. Proces rozpadu, o ile mogę to tak nazwać — "moja głowa leży niema, nieopodal stołowej nogi" — bardzo działa na wyobraźnię.
A zdanie:
"pycha?
wiara, że dobrym uczynkiem można przesunąć nośną ścianę"
— to genialna metafora, która trafia w punkt. Jest o wiele mocniejsza niż całe to gadanie o dobrych chęciach.
Zaś pustka w puencie jest tak przejmująca, że aż mam ciarki. Czytało się z wielką przyjemnością! Serdeczności.
wokka
sierpień 18, 2026 20:46
Wiersz zatrzymuje i nie daje spokoju - fantastyczny wietsz.
Leszek.J
sierpień 18, 2026 20:33
Domyślam się jaka to choroba :(
Puenta jest zajebista.
Pozdrawiam