Ania Klimczak
z obserwacji niektórych fotografów
z nastaniem lata leniwie odchodzi świeżość. ptak jeszcze nocą treluje ale
zielone potomstwo gałązek już rozluźnia nienaruszalne dotąd więzi.
dla młodych głów nie ma znaczenia cichnąca wokół mowa
ptaków czy widok kilku uschłych liści. kiedy lipcowe
dni wyciszą ptactwo a spadłe liście osiągną wagę
puchu nadejdzie upał. wraz z nim bezruch.
i nawracający jak co roku
smutek umykających
wieczorów.
Ilość odsłon: 357





Komentarze
animuslumen
czerwiec 24, 2026 14:33
Witaj, bardzo ładny wiersz o przemijaniu, przez który się płynie, a do tego interesujący tytuł, fotografowie widzą więcej? :) W każdym razie powinni, bo mają trzecie oko :). Może inaczej, celniej, dobre ujęcie! Pozdrawiam :)