Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

z nastaniem lata leniwie odchodzi świeżość. ptak jeszcze nocą treluje ale

zielone potomstwo gałązek już rozluźnia nienaruszalne dotąd więzi.

dla młodych głów nie ma znaczenia cichnąca wokół mowa

ptaków czy widok kilku uschłych liści. kiedy lipcowe

dni wyciszą ptactwo a spadłe liście osiągną wagę

puchu nadejdzie upał. wraz z nim bezruch.

i nawracający jak co roku

smutek umykających

wieczorów.

Ilość odsłon: 357

Komentarze

czerwiec 24, 2026 14:33

Witaj, bardzo ładny wiersz o przemijaniu, przez który się płynie, a do tego interesujący tytuł, fotografowie widzą więcej? :) W każdym razie powinni, bo mają trzecie oko :). Może inaczej, celniej, dobre ujęcie! Pozdrawiam :)