Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

  bądź mi wschodem i zachodem

  choć bardziej wolałbym wschodem

  bądź mi najdroższym piwem kornwalii

  ciemną stroną szklanki

 

  bądź mi lusterkiem wstecznym

  gdy dostąpię placu manewrowego

  bądź mi śniegiem skrywającym krokusy

  żmudną ścieżką do schroniska

  bądź mi

 

  bądź mi słońcem nocy księżycem dnia

  wieżą z kości łonowej

  bramą grzechu lawą bez cenzury

 

  bądź mi po siedmiokroć



Ilość odsłon: 565

Komentarze

kwiecień 10, 2026 09:41

Dzięki tetu za, jak zwykle, obszerną analizę, która zawsze jest feedbackiem dla autora. Ta dwoistość przekazu dlatego, by uniknąć banalnego wiersza o zakochaniu, których jest na pęczki. Po prostu zawsze wkrada mi się tylnymi drzwiami humor, może wisielczy... Miło było gościć.

kwiecień 09, 2026 23:45


Zastanawia mnie ten wiersz. Mam dylemat czy potraktować go poważnie, czy z przymrużeniem oka? Tak naprawdę ciągnie mnie w dwie strony:)
Na pewno nie jest to "podniosły" wiersz o miłości. Bardziej flirt z domieszką humoru i dystansu, o czym przekonuje mnie strofa z placem manewrowym :)
W ogóle jest tutaj parę fajnych, zmysłowych, ciekawych rzeczy. Podoba mi się "ciemna strona szklanki" ale i "wieża z kości łonowej" — tu przetworzyłeś mocno i odważne obrazując cielesność. Natomiast "brama grzechu" i "lawa bez cenzury" (tutaj dałeś czadu ;) ) już niekoniecznie, choć wiem o co chodzi:)
Dobra humor humorem, ale coś czuję że jednak kryje się tutaj silna potrzeba bliskości. Finałowe
"bądź mi po siedmiokroć" ... czyli od — do, mówi samo za siebie.
W sumie fajny, intrygujący tekst. Pozdrawiam.

kwiecień 09, 2026 18:57

Anya, dobre i dwie pierwsze ;-)

kwiecień 09, 2026 16:49

…”bądź mi wiatrem, ciepłym, miłym” <— tak mi się skojarzyło …
Niezłe dwie pierwsze strofy (i tyle dla mnie) trzecia miesza mi odczucia.

kwiecień 09, 2026 08:06

@Basiu, podoba mi się bardzo to określenie "połacie dobrego klasycznego uczucia"; w sumie to jestem stary...
@Stello, tak, namnożyłem tu kontrastów/sprzeczności jak to w życiu; no, i trzeba pamiętać, jak to Don Qichote skończył...
@Anito, dziękuję za "chłonięcie". Wszystko kiedyś przemija, a piosenki Zauchy zostają ;-)
@Jarek, masz rację, brawo! trafiony-zatopiony. Siekiera i landrynki, ekh...

kwiecień 09, 2026 06:16

...chyba coś nie pykło, bo tekst jest mieszaniną siekiery i landrynek. Byłbyś ostatnim autorem, którego bym posądził o ten nadwyrężony tekst.

kwiecień 08, 2026 21:29

jeszcze tak mi się skojarzyło:

https://www.youtube.com/watch?v=sQQ5djnEMLA&list=RDsQQ5djnEMLA&start_radio=1

kwiecień 08, 2026 17:19

Nie ma co ukrywać, że tak wyrażone zakochanie chłonie się bajecznie.
Leć tam jak Małysz! ;)
Pozdrawiam :)

kwiecień 08, 2026 14:40

Wiersz o miłośc,i o marzeniach, romantyczny - ładne kontrastowe obrazy--w życiu też często są dwie strony.
PL jest w świecie uczuć, niby Don Qichote o Dulcinei rozważa.
Pięknie tak myśleć o miłości i tak głęboko odczuwać.
Ale twarde mogą być wiatraki rzeczywistości.
Dlatego dziękuję za każdy taki wiersz, bo oddaje wiarę w uczucia. VIVAT POEMAX.

kwiecień 08, 2026 06:34

Widzę tu połacie dobrego klasycznego uczucia :) zwłaszcza w śniegu skrywającym. Fajny wiersz.