Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

są poeci wrażliwi
tacy co serce kładą na stole
przytulą brzęczącą muchę
(choć ta nie prosi)
motylowi poprawią skrzydło

a gdy rośnie im nad głową kolorowa nadzieja
udają, że to tylko pogoda

poznasz ich po oczach
szczerze się śmieją
jakby świat mimo wszystko
był w wersji do przyjęcia

są i tacy
co z chłodną głową odmierzają metaforę
ważą przecinek
karmią ego świeżym słowotworem

emocjom nie ufają
uważają je za usterkę poznawczą
za zwarcie w instalacji rozumu
twierdzą, że rozmiękczają sens
że szkodzą konstrukcji wiersza
jak wilgoć papierowi

gdy się potkniesz i pogubisz
między: dlaczego? a po co?
nie szukaj ich wzroku
podejdą, spojrzą
ułożą zawiły wiersz o tym
jak należało nie upaść
gdybyś tylko zachował spokój

a przecież jedni i drudzy
piszą o tym samym
o kruchości filiżanki
o ciszy po słowie zostań
o człowieku
który najpierw czuje
a potem próbuje to poprawić

i może różnią się tylko tym
że jedni podadzą ci rękę
a drudzy instrukcję jej użycia
racjonalnie naukową

(a ty i tak wiesz o tym
że bez emocji życie nic nie warte
bo nawet najchłodniejsza metafora
marzy po cichu
żeby ktoś ją poczuł)
Ilość odsłon: 506

Komentarze

luty 11, 2026 18:03

Dobry i stonowany. Przypomina mi trochę o różnicy pomiędzy nastrojami w jazzie. Taki Miles Davis, który jest bardzo żywy i świetny na ponure wieczory, a np Chet Baker, który ma większość chłodnych utworów i nijak nie daje rady go słuchać zimą po zmroku. Dobry chyba na sierpniowe upały ;)