Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki





przyszłaś

stając w rozkroku jak brama z miedzi 

chwiejna od wiatru

poczułam cię 


całą długością języka 

odkąd znów łykam suplementy 


złote igrzyska powoli za nami

ostatni rydwan z liści wywiodłam z pola 

widzenia myszy co nam się 

wkradła pod schodek


uporczywie wpatruję się w okno

z Wenecją - na obrazie włoskiego mistrza 


tam wciąż jest lato

i ta burza


w szklance z herbatą w muzealnej 

kantynie też - jakaś taka 


letnia.

Ilość odsłon: 1377

Komentarze

październik 09, 2025 09:04

Ais, bardzo dziękuję za miłe odwiedziny i opinię, serdecznie pozdrawiam.

październik 08, 2025 20:30

To i ja przyłożę cegiełgę do achów i ochów bez fochów.

październik 08, 2025 18:33

Xlax, bardzo dziękuję za tak przychylną opinię, cieszę się i pozdrawiam miło.

październik 08, 2025 14:25

Bardzo dobry wiersz. Dziękuję.

październik 07, 2025 17:43

Majowa, dzięki bardzo za Twój wgląd :), no tak już mam, że chyba to złote Bizancjum, które nam jesień „ściele na głowę” jest dla mnie zbyt dosłowne i nie pozwala tęsknić, dlatego umykam w pogodę „ niedookreśloną”,która się dopiero rozwija przed oczami i owocuje choćby tylko… marzeniem; uwielbiam zimę :)) pozdróweczki.

październik 07, 2025 17:04

Ładne choć niezbyt gorące to powitanie jesieni ;)
Podoba mi się
Pozdrawiam