Dagny
pełnia
płyną dni - złote łodzie
cisza wiąże jeziora
namalowałam dziś dłużej kreskę -
do skroni i nie dlatego
że „starość”
słońce się zsuwa niczym złoty napierśnik
sekundy się mrowią jak kolana poddanych
na posadzkach w pałacach faraonów
w przybrzeżnym mule wzbijając pianę -
bydło chłodzi kopyta
stoję prosto i chłonę wiatr rozgrzana
pełnią zachodu
bo odkąd ruszyłeś znów na południe -
niczego mi nie brak
jestem Kleo
Kleobabka
na moich ramionach gaśnie sen
Ilość odsłon: 853





Komentarze
Grain.
wrzesień 28, 2025 22:43
wydmuszka, wydumka
Dagny
wrzesień 28, 2025 22:42
Majowa, dziękuję Ci za wnikliwość, masz rację, poprawiam, pozdrówki!
Majowa
wrzesień 28, 2025 22:34
intryguje mnie druga strofka - czy tam jest błąd czy ja nie rozumiem?
namalowałam dziś dłuższą kreskę - do skroni
albo
malowałam dziś dłużej - kreskę na skroni
albo
nie znam się ;)
pozdrawiam