Dagny
Do Emily Dickinson
zima była zbyt długa
przewlekłe przymrozki zniszczyły glicynie
ścięte szronem pąki magnolii spowił
blask rybich łusek
wysychasz ze wspomnień Emily
jak frędzel u Bożego Ciała
zatracasz się w samotności
rozdeptujesz dni niczym krnąbrne muchy
z promieni za oknem czas
składa fletnie i trąbi
trąbi na alarm
bo kiedy mgła się podniesie *
klepsydra wygra zadawniony wyścig
z kolejną przesyłką książek
*„mgła się podnosi, muszę iść” - to ostatnie,
pożegnalne słowa Poetki do jej siostrzenicy.
Ilość odsłon: 1104





Komentarze
Janvierdunord
wrzesień 19, 2025 18:01
zima była zbyt długa
przewlekłe przymrozki zniszczyły glicynie
ścięte szronem pąki magnolii
przywdziały blask rybich łusek
..zostawił bym jak teraz jest dobrze... przewlekłe zapalenie płuc przyrody
Sąsiadka Mościckiego
wrzesień 19, 2025 17:43
A może tak :) "ścięte szronem pąki magnolii nabrały blasku rybich łusek" tak to przywdziewanie chyba masz racje Dagny z tą Konopnicką. Wiersz uroczy. Podoba mi się:)
Dagny
wrzesień 19, 2025 17:31
… hmmm, a może lepiej „ przybrały”? Czy „ przywdziały”, to nie jakiś archaizm z czasów Konopnickiej? I chyba niechcący wylądowałam w typowo emigranckiej kropce…
Dagny
wrzesień 19, 2025 16:02
Dziękuję za pochylenie się nad tekstem i sensowne sugestie.
Krzysztof: masz rację, ucho strajkuje przy nadmiarowo powtórzonych zgłoskach; zainspirowało mnie to do kombinowania, dzięki, pozdrawiam.
Grain: „ obarczone potrzebą jakiegoś zaistnienia pośród czytających” - jest wszystko co nie ląduje w szufladzie. Akurat w kwestii listów do zmarłych, jest to sprawa wtórna, przynajmniej w moim przypadku, bo będąc empatką, w pierwszej kolejności zapisuję swoje wrażenie i rezonans, wywołany poruszającą historią człowieka- Poety.
Podobne impulsy do pisania miał uwielbiany przeze mnie wiolonczelista - Steven Isserlis, który wyznał, że przy pracy nad utworami kolejnych kompozytorów jawili mu się oni przede wszystkim jako ludzie, z całą głębią przeżyć i skomplikowanych losów indywidualnych - co skłaniało go do napisania książek o geniuszach muzyki.
Dziękuję za uwagi, pozdr.
Grain.
wrzesień 19, 2025 13:14
Wszystkie listy pisane do nieżyjących są obarczone potrzebą jakiegoś zaistnienia pośród czytających ,,cudze" listy.
No i te przymrozki ,,spóźnione" zapewne według jakiegoś nieodpartego impulsu.
Spóźnione, to raczej w powiązaniu z jesienią
Bo te wiosenne to raczej późne, niespodziewane w porze kwitnienia.
,,,
wrzesień 19, 2025 11:21
to może ja też się dołożę odnośnie 1 pełnej strofki
zy"sk"ały
bla"sk"
czy aby potrzebna para "sk" (do czytania)
szron ściął tylko pąki?
więc:
spóżnione przymrozki zniszczyły glicynie
ścięte szronem magnolie otrzymały
blask rybich łusek
pozdrawiam
Dagny
wrzesień 18, 2025 12:49
… (to ja sobie pozwalam przywłaszczyć te poprawki, z nadmienieniem, że to sugestie Xlaxa).
Dagny
wrzesień 18, 2025 11:59
Xlax, bardzo dziękuję za to wspaniałe „ wyczesanie” wiersza, jestem pod dużym wrażeniem!
pozdrawiam.
x l a x
wrzesień 18, 2025 10:21
"zima była zbyt długa
spóźnione przymrozki zniszczyły glicynie
ścięte szronem pąki magnolii zyskały
blask rybich łusek
wysychasz ze wspomnień Emily
jak frędzel u Bożego Ciała
zatracasz się w samotności
rozdeptujesz dni niczym karaluchy
z promieni za oknem czas
składa fletnie i trąbi
trąbi na alarm
bo kiedy mgła się podniesie*
klepsydra wygra zadawniony wyścig
z kolejną przesyłką książek"