Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


To gra w chowanego, ale nikt nie zamyka oczu.

Obiektywy wpatrują się w każdy ruch.


To jak polowanie na kuropatwy,

gdzie myśliwymi są chłopcy, którym

nos ledwo wystaje spod kaptura.


Uśmiechasz się — już jest źle.

Zakładasz krótką bluzkę — wyrok.

Sąd Boży jednym palcem na ekranie.

Gorszy niż potop - ten przynajmniej oczyszczał.

A to brudzi, piętnuje, przyszywa łatkę,

która zostaje na zawsze.


Algorytm jest Bogiem - nie spojrzysz mu w oczy.

Nie pamięta, nie zapomina, jest wieczny.

Nie ginie.


A na końcu zamiast arki echo,

które odbija się od pustych ścian.

I już nikt nie chce się bawić

w chowanego.

Ilość odsłon: 826

Komentarze

wrzesień 02, 2025 11:44

Problem jest, wygenerowały go media społecznościowe, gdzie scrollujemy, klikamy, wydajemy wyroki, kciuki w górę, kciuki w dół, przyzwyczajamy się do powierzchownych i szybkich ocen. Jednak mam wrażenie, graniczące z niezbitą pewnością, że obie strony, zarówno męska jak i żeńska, są w tym wypadku mniej więcej siebie warte, za to jedna z nich ma większy problem z krytycznym spojrzeniem na siebie. A moje dwa ulubione szony, to Szon Pen i Szon Konery.